Nie najlepiej w 2025 r. weszła Legia Warszawa. W niedzielę drużyna Goncalo Feio tylko zremisowała u siebie z Koroną Kielce 1:1. Goście wyszli na prowadzenie po bramce Adriana Dalmau z 22. minuty, a 18 minut później wyrównał Steve Kapuadi.
Legia od 23. minuty grała w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartką ukarany został Ryoya Morishita. W doliczonym czasie pierwszej połowy rzutu karnego nie wykorzystał zaś Rafał Augustyniak. Grze legionistów przyglądał się gość specjalny.
W trakcie spotkania kamery Canal+ wychwyciły, że w loży na stadionie przy ul. Łazienkowskiej pojawił się Vadis Odjidja-Ofoe. "Fakt" poinformował, w jakim celu Belg przyjechał do Polski. Co ciekawe, nie ma to nic wspólnego ze sportem.
Jak się okazało, Odjidja-Ofoe przyjechał do Warszawy w celach biznesowych, gdyż zainwestował w grę komputerową. - To symulator zarządzania stadionem. Wierzę w ten projekt. To będzie gra dostępna na całym świecie - powiedział Belg w rozmowie z "Faktem".
- Gracze będą mogli zorganizować wielkie mecze na przykład na PGE Narodowym. Sam zapewne też wybiorę ten obiekt, bo wasza stolica cały czas jest bliska mojemu sercu - dodał były pomocnik Legii Warszawa, który - jak zdradził "Fakt" - w trakcie meczu z Koroną rozmawiał m.in. z Dariuszem Mioduskim oraz Michałem Probierzem.
Odjidja-Ofoe trafił do Legii w sierpniu 2016 r. W sezonie 2016/17 Belg rozegrał 42 mecze, strzelił pięć goli, miał 14 asyst. Odjidja-Ofoe dzięki niekonwencjonalnemu stylowi i doskonałej grze szybko stał się idolem kibiców Legii i najlepszym zawodnikiem ekstraklasy.
Belg zagrał z Legią w fazie grupowej Ligi Mistrzów i zdobył mistrzostwo Polski. Po zakończeniu sezonu pomocnik odszedł do Olympiakosu, a później grał jeszcze w Gencie i Hajduku Split.