Legia w końcu pozbędzie się wielkiego niewypału. Transfer o krok

Wszystko wskazuje na to, że to koniec przygody Jean-Pierre'a Nsame z Legią Warszawa. Kameruński napastnik, który okazał się totalnym niewypałem, opuści stołeczny klub na zasadzie wypożyczenia. Portal Legia.net ujawnił też nazwę klubu pozyskującego 31-latka. Nsame wróci tam, gdzie w całej karierze było mu zdecydowanie najlepiej.
Jean-Pierre Nsame
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=NV3V1w5d-6o

Jean-Pierre Nsame przychodził do Ekstraklasy jako potencjalna gwiazda ligi. W CV miał trzy tytuły króla strzelców ligi szwajcarskiej, sześć tytułów mistrzowskich z tamtejszym Young Boys Berno i łącznie aż 140 goli dla tego klubu. Zasadniczo "lampka ostrzegawcza" była tylko jedna. Kameruńczyk nigdzie indziej nie potrafił osiągnąć dobrej formy strzeleckiej. W Serie A czy Ligue 1 jeszcze można było zrozumieć, nie tacy się od lig z Top 5 odbijali. Jednak Serie B i Ligue 2? To już mogło budzić niepokój.

Zobacz wideo

Nsame królem tylko jednej ligi

Jak się okazało słuszny. Nsame, przynajmniej póki co, okazuje się być królem jednego podwórka. Jego runda jesienna w Legii okazała się kompletną porażką. Tylko 410 minut w dziesięciu meczach, dwa gole, z czego raptem jeden w Ekstraklasie. Do tego marna prezencja czysto piłkarska. Był tak nieprzydatny na boisku, że trener Goncalo Feio wypomniał mu to w mediach, a pod koniec rundy na pewien czas zesłał do rezerw.

Nsame przygotowywał się do wiosny z pierwszym zespołem, ale Legia od początku okienka zimowego robiła, co mogła, by pozbyć się napastnika. Były pogłoski o zainteresowaniu ze strony Radomiaka. Jednak radomianie w wyciąganiu z Legii niewypałów transferowych ograniczyli się tylko do obrońcy Marco Burcha. Wygląda jednak na to, że stołecznemu klubowi wreszcie uda się pożegnać niechcianego.

Legia dopięła swego? Nsame wraca na ulubione "stare śmieci"

Wpierw szwajcarski Swiss Football Mag na portalu X podał informację, że Nsame trafi do Servette, czyli piątego zespołu ligi szwajcarskiej. Jednak te informacje szybko sprostował portal Legia.Net. Zgodnie z ich doniesieniami, Kameruńczyk w rzeczy samej wróci do ulubionej ligi, lecz zagra na wypożyczeniu w FC Sankt Gallen, czyli w siódmej drużynie ligi szwajcarskiej. Polscy kibice mogą kojarzyć ją z kontrowersyjnego wyeliminowania Śląska Wrocław w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy. Nsame sam jest do Legii jedynie wypożyczony z włoskiego Como, ale spełniły się już warunki wykupu. Wedle doniesień Sebastiana Staszewskiego, Nsame spędzi pół roku w Szwajcarii, po czym wróci do Warszawy, a Legia za ok. 150 000 euro wykupi go oficjalnie z Włoch.

Więcej o: