Lukas Podolski to jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy, grających aktualnie w Ekstraklasie, ale również jeden z najbrutalniejszych. W listopadowym meczu z Piastem Gliwice zawodnik Górnika Zabrze brutalnie sfaulował Damiana Kądziora, a po golu odepchnął Jakuba Czerwińskiego. Wszystko to podsumował wpisem, w którym stwierdził, że dzięki takim wślizgom "zdobywa się trofea".
Na piłkarza spadła wówczas spora krytyka, ale czy wyciągnął z niej wnioski? Po tym, co mogliśmy zobaczyć na towarzyskim turnieju Spodek Super Cup, odpowiedź brzmi "nie". "Podczas spotkania z trzecioligową Wisłoką Dębica Lukas Podolski z dużym impetem oraz wyprostowaną nogą zaatakował kolano 23-letniego Jakuba Siedleckiego. I tutaj powinien zakończyć się udział Podolskiego w tym meczu, ale sędzia się zlitował i odgwizdał jedynie faul" - tak pisał o tym wejściu Bartosz Naus na łamach Sport.pl.
Jak na to zareagował piłkarz Górnika? Rzucił piłką w głowę siedzącego na murawie Siedleckiego. Za to zagranie otrzymał jedynie żółtą kartkę, co oznaczało dwuminutowe wykluczenie.
Po czasie Podolski najwyraźniej zrozumiał, że przesadził, o czym poinformował Górnik Zabrze w serwisie X. "Po meczu o 3. miejsce Lukas spotkał się z Kubą Siedleckim i przeprosił go za faul, wręczając mu przy tym swoją koszulkę".
W komentarzach kibice byli podzieleni. Jedni pisali, że "jak dla mnie, jest po sprawie", a inni, nawet fan Górnika Zabrze zaapelował: "jako kibic Górnika, Poldi proszę ogarnij się". "Myślicie, że to załatwi sprawę?" - pytał inny internauta. "Poldi powinien czasem pomyśleć, to nie będzie musiał potem przepraszać. Chociaż tyle..." - brzmi wpis kolejnego komentującego.
Wpis podał dalej sam zainteresowany, który dodał także swój komentarz: "Na boisku były emocje, ale po meczu jest zgoda. Sory za ostry faul. Wszystkiego dobrego w sezonie" - czytamy.
Post byłego mistrza świata skomentował m.in. Krzysztof Stanowski, który napisał: "Gdyby więzadła nie wytrzymały, można byłoby dorzucić autograf" - stwierdził z ironią. Z kolei użytkownik o nazwie BuckarooBanzai stwierdził, że: "Emocje były, bo mistrz świata o mało nie zniszczył zdrowia młodemu chłopakowi w meczu o nic".
Z drugiej strony kibice piszą np. "No i to jest przynajmniej jakaś ludzka reakcja po tego typu faulu. Zdecydowanie lepszy wpis niż ten słynny o tym, że w ten sposób wygrywa się trofea. Mimo wszystko tego typu zagranie na towarzyskim turnieju halowym? - pyta jeden z użytkowników. "Emocje to normalka, ale doświadczony zawodnik nie powinien mieć problemu z kontrolowaniem ich" - uważa inny. Komentujący nie omieszkali również wytknąć Podolskiemu faktu, że za rzucenie piłką w twarz ten nie przeprosił.
Zobacz też: Podolski odpalił bombę. "To może być mój ostatni mecz w Górniku"
W programie Meczyków na YouTube Łukasz Wiśniowski, Jacek Laskowski, Jakub Polkowski i Tomasz Włodarczyk skomentowali zachowanie Lukasa Podolskiego. - On ma ewidentnie problem. To jest skandaliczne zachowanie. Jestem zszokowany, że można się w ten sposób zachować (...). Podolski miał pretensje do chłopaka, a prawie urwał mu nogę - stwierdził jeden. - Mamy taki przykład Podolskiego nie piłkarza, a rzeźnika - mówił Włodarczyk. - Pod głową nie dzieje się za dobrze w niektórych momentach - podkreślił za to Polkowski.
- Musi mieć te granice. Ta granica musi być wyraźnie postawiona, a nie ma. Szkoda - wtórował Laskowski. - Zastanawiam się, czy on ma refleksje, że jest coś nie tak - dodał Wiśniewski. Czy to, co się stało sprawi, że Niemiec przestanie zachowywać się tak, jak na turnieju towarzyskim albo w meczu z Piastem Gliwice? Tego przekonamy się już 2.02.2025 roku. Wtedy to Górnik Zabrze rozpocznie rundę rewanżową i zmierzy się z Puszczą Niepołomice.