W minioną sobotę nie brakowało ogromnych emocji w spotkaniu Widzewa Łódź z Rakowem Częstochowa. Wygraną 3:2 "Medalikom" zapewniło trafienie Jonatana Brauta Brunesa w doliczonym czasie gry drugiej połowy. "W sobotę wieczorem w "Sercu Łodzi" nie można było narzekać na brak emocji oraz pięknych bramek, bo oprócz fenomenalnego uderzenia głową Norwega śliczne trafienia zaliczyli również Ivi Lopez oraz Imad Rondić" - opisywał Jakub Seweryn ze Sport.pl.
W niedzielny wieczór do tego spotkania nawiązał poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek. Czy były minister edukacji i nauki odniósł się do poziomu sportowego? Nie, ale za to skomentował transparent, jaki wywiesili kibice gospodarzy.
"Barbara Nowacka, ręce precz od naszych dzieci" - taki baner znalazł się za jedną z bramek z dodatkowo przekreślonym skrótem "LGBT" w kółku. Obecna szefowa resortu edukacji narodowej zapowiada reformy w m.in. podstawie programowej, czemu w sposób stanowczy przeciwstawiają się niektórzy fani Widzewa Łódź.
"Tak dla edukacji, nie dla deprawacji - kibice przeciwko #Nowacka. #StopPatoWładzy" - tak do sprawy odniósł się Przemysław Czarnek. Polityk PiS-u jest znany z bardzo radykalnych i skandalizujących wypowiedzi na temat m.in. mniejszości seksualnych. Ten wpis może i nie należy do jego najbardziej skrajnych opinii, ale jest kolejnym przykładem krytycznego spojrzenia na działania Barbary Nowackiej.
Barbara Nowacka nie jest pierwszą przedstawicielką obecnego rządu, która została "bohaterką" baneru przygotowanego przez kibiców. Najgłośniejszej w ostatnim czasie było o "uprzejmościach" wymienianych przez fanów Legii Warszawa z ministrem sportu Sławomirem Nitrasem.
- Ja się kibiców na Łazienkowskiej nie boję. Dosyć tępa ta "Żyleta". Nie robi to na mnie wrażenia. Jedyne, co mnie denerwuje, to że mniejszość na stadionach - i nie dotyczy to tylko stadionu Legii - próbuje zdominować większość - mówił Nitras.