Feio idzie na całość: Mamy wrażenie, że gramy 11 na 15

- Za nami 16. kolejka ekstraklasy, a ja i moi zawodnicy mamy wrażenie, że tydzień w tydzień gramy 11 na 15 - powiedział Goncalo Feio meczu Legia Warszawa - Cracovia. Meczu, który zakończył się kontrowersyjną decyzją sędziego na niekorzyść gości. Po spotkaniu Portugalczyk zwrócił uwagę na inne rzeczy.
Goncalo Feio
fot. Jakub Porzycki/Agencja Wyborcza pl fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza pl

Po meczu z Cracovią Goncalo Feio w swoim stylu ze spokojem wszedł do sali konferencyjnej i podał rękę każdemu z obecnych dziennikarzy. Chwilę po tym, jak rzecznik prasowy Legii Warszawa - Bartosz Zasławski - poprosił Portugalczyka o skomentowanie meczu, ten rozpoczął swój wywód.

Zobacz wideo Oto następca Michała Probierza? Kosecki: To fenomenalny trener i człowiek [To jest Sport.pl]

Ale nie na temat sobotniego spotkania. Feio od razu rozpoczął od kontrowersyjnej sytuacji, która miała miejsce w polu karnym jego drużyny. W doliczonym czasie gry po uderzeniu głową Bartosza Biedrzyckiego piłkę ręką zagrał Paweł Wszołek. 

- Po meczu usłyszałem od sędziów, że piłka dotknęła ręki Wszołka. W tej sytuacji decyzja powinna być inna - mówił trener Cracovii, Dawid Kroczek, który nie zgadzał się z decyzją Piotra Lasyka, który nie podyktował rzutu karnego dla gości.

Feio natychmiastowo odniósł się do słów Kroczka. - Wiem, że życie was przyzwyczaiło, że Legia musi wygrać każdy mecz. Ale wygrywać jest bardzo trudno. Spójrzcie na Manchester City, Real Madryt czy Arsenal w tym sezonie. Sprawdźcie, ile drużyn wygrało siedem z ostatnich ośmiu meczów. Albo osiem z dziesięciu, bo Legia to zrobiła - zaczął Feio.

- W zasadzie powinniśmy wygrać dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów, ale w końcówce spotkania w Białymstoku stało się, co się stało - dodał Portugalczyk, nawiązując do błędu Szymona Marciniaka, który nie podyktował rzutu karnego dla Legii w ostatnim meczu z Jagiellonią (1:1).

Feio: Mamy wrażenie, że tydzień w tydzień gramy 11 na 15

- Rozumiem, że największą kontrowersją będzie sytuacja, o której wspomniał trener Cracovii, którego bardzo szanuję. Nie chciałbym jednak, by ta sytuacja wpływała na ocenę tego meczu. Rozumiem, że o wspomnianej sytuacji będzie głośno, ale przede wszystkim zagraliśmy bardzo dobry mecz - kontynuował.

- Mam jednak nadzieję, że będzie też głośno o innych rzeczach. Za nami 16. kolejka ekstraklasy, a ja i moi zawodnicy mamy wrażenie, że tydzień w tydzień gramy 11 na 15. Chciałbym też, by mówiono nie tylko o sytuacji z Wszołkiem, ale też o tym, jak padła pierwsza bramka dla Cracovii. Możecie sobie wszystko przeanalizować, więc spójrzcie, że był tam niedozwolony wyblok na Marcu Gualu. Mówmy o tym, albo też o kryteriach gwizdania fauli lub rozdawania kartek - podsumował Feio.

Po 16 kolejkach Legia zajmuje piąte miejsce w tabeli z 28 punktami na koncie. Cracovia jest tuż nad Legią i ma od niej punkt więcej. Liderem tabeli jest Lech, który w 16 kolejkach zdobył 37 punktów.

Więcej o: