Alarm dla Probierza! Kadrowicz zszedł ze łzami w oczach. Co za dramat

Mateusz Skrzypczak, obrońca Jagiellonii Białystok niedawno mógł mieć duże powody do zadowolenia, bo po raz pierwszy został powołany do reprezentacji Polski. Teraz stoper mistrza Polski przeżył duży dramat w hitowym meczu z Legią Warszawą.
Mateusz Skrzypczak
screen Canal+Sport

Mateusz Skrzypczak to obok dwóch pomocników: Maxiego Oyedele (Legia Warszawa) i Michaela Ameyawa (Piast Gliwice) trzeci z zawodników, który otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Polski. - Nie spodziewałem się, ale dążyłem do tego. Czułem od jakiegoś czasu, że jest to realne, że to może się wydarzyć. To był cel, do którego dążyłem i naprawdę cieszę się, że się udało - mówił Skrzypczak w rozmowie z Jakubem Sewerynem ze Sport.pl. 

Zobacz wideo Ultrasi Legii Warszawa w akcji! Europejski poziom

Dramat Mateusza Skrzypczaka. Opuścił boisko już w pierwszej połowie

Skrzypczak po powołaniu miał jednak problem. Nie zagrał bowiem w czwartkowym, wyjazdowym meczu Ligi Konferencji z duńskim zespołem FC Kopenhaga (Jagiellonia wygrała 2:1). - Po meczu z Piastem Gliwice miał drobny uraz. To kontuzja mięśniowa, lekki problem. Jego brak dzisiaj miał raczej charakter zachowawczy, ochronny. Gdyby zagrał w Kopenhadze, to kontuzja najpewniej by się pogłębiła i stracilibyśmy go na dłużej - wyjaśniał jego absencję trener Adrian Siemieniec.

Skrzypczak odpoczął i wyszedł w podstawowym składzie w niedzielnym hicie PKO BP Ekstraklasy: Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa. Przeżył jednak dramat. W dwunastej minucie przy linii bocznej zatrzymał w pojedynku szarżującego Luquinhasa. Po chwili jednak położył się na boisku. Od razu został wezwany sztab medyczny, a zawodnik cały czas trzymał się za głowę. Gdy schodził z boiska, to był zapłakany. Pocieszali go koledzy z drużyny, a trener Siemieniec przytulił.

Kamery Canal+Sport pokazały też smutnego w tym momencie na trybunach Tymoteusza Puchacza, przyjaciela Skrzypczaka. Puchacz ma nawet tatuaż z podobizną obrońcy Jagiellonii. - Na pewno to nie jest coś codziennego, haha. Ta nasza przyjaźń narodziła się w internacie w akademii Lecha. I tak sobie szliśmy razem, naszą grupką przyjaciół, przez kolejne jej szczeble. Wiadomo, że wszyscy później się rozjechali po całym świecie, ale te przyjaźnie zostały i szczerze mówiąc, to jest piękne - opowiadał Skrzypczak w rozmowie ze Sport.pl.

To nie był jedyny problem zdrowotny trenera Siemieńca w meczu z Legią Warszawa. W 33. minucie boisko musiał opuścić też Joao Moutinho, który też nabawił się kontuzji.

Mecz Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa zakończył się remisem 1:1. Gola dla gospodarzy zdobył Jesus Imaz (35.), a dla gości (67.).

Więcej o: