Gwizdy żegnały piłkarzy Legii Warszawa po niedzielnej porażce przed własną publicznością w PKO BP Ekstraklasie z Rakowem Częstochowa 0:1. Zasłużone, bo drużyna Goncalo Feio spisała się słabo i nie miała argumentów, by zdobyć trzy punkty. - O losach meczu zaważył gol Jeana Carlosa, który był wynikiem zagapienia się całej defensywy Legii na czele z Kacprem Tobiaszem. Po przerwie gospodarze próbowali odwrócić losy rywalizacji, ale brakowało im koncepcji w ofensywie. Po ostatnim gwizdku stadion wypełniły gwizdy kibiców - pisał w relacji z meczu Filip Modrzejewski, dziennikarz Sport.pl.
Niestety w obecnym sporcie często można zobaczyć żenujące obrazki po zakończeniu spotkań. Nie brakuje bowiem widoków, gdy sportowcy mimo porażki uśmiechają się po meczu, są w dobrych nastrojach.
Podobny obrazek można było zobaczyć po spotkaniu Legia Warszawa - Raków Częstochowa.
- Legia przegrywa u siebie z Rakowem, nic totalnie nie gra, a ich zawodnik se śmieszkuje i leci do szatni z bananem na ustach, ha, chyba bym dostał ku... na miejscu ich kibiców - napisał na portalu X użytkownik Julas. Trudno z jego słowami się nie zgodzić.
Post ma już ponad 22 tysiące wyświetleń, a na Augustyniaka wylała się lawina bardzo negatywnych komentarzy. Internauci są wściekli po zachowaniu piłkarza Legii Warszawa, piszą, że wypadł jak głupek i że nie pierwszy raz się tak zachował. Niektórzy dodają nawet, że powinien zostać usunięty z klubu.
Legia Warszawa po ośmiu kolejkach ma 14 punktów i traci już pięć do prowadzącego Lecha Poznań. Już w piątek, 20 września zespół Feio zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin (godz. 20.30).