10 - tyle punktów po pięciu rozegranych spotkaniach nowego sezonu ekstraklasy ma na koncie Lech Poznań. Po odejściu Mariusza Rumaka drużynę przejął Niels Frederiksen. Jak na razie pod wodzą nowego trenera zespół prezentuje się solidnie, choć przydarzyła mu się już wpadka w Łodzi. Pod koniec lipca Lech niespodziewanie przegrał z Widzewem 1:2. Następnie szybko zrehabilitował się, wygrywając 3:1 z Lechią Gdańsk, po czym bezbramkowo zremisował z Rakowem Częstochowa. W sobotę poznańska drużyna zagrała na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
W tym meczu padła tylko jedna bramka, którą w 19. minucie zdobył Afonso Sousa. To wielki niewypał transferowy Lecha, za którego dwa lata temu zapłacono ponad milion euro. Takim samym mianem można określić piłkarza, który asystował przy bramce Portugalczyka. Mowa o Alim Gholizadehie. Irańczyk trafił do Poznania latem zeszłego roku, odchodząc z belgijskiego R Charleroi SC za aż 1,8 miliona euro!
28-letni skrzydłowy kompletnie nie sprawdził się na naszym podwórku. W zeszłym sezonie rozegrał zaledwie 13 spotkań, podczas których nie strzelił żadnego gola ani nie zanotował asysty. Pierwsze liczby w barwach Lecha Poznań wpadły na konto Aliego Gholizadeha dopiero po wspomnianym starciu z Zagłębiem. Tym samym można stwierdzić, że było to pierwsze dobre spotkanie Irańczyka w barwach polskiego klubu. Ale okazuje się, że być może jedno z ostatnich!
Według dziennikarza Hatama Shiralizadeha 28-latek lada moment odejdzie z Lecha. Co więcej, znalazł już nowego pracodawcę, którym ma być irańskie Persepolis FC. Lech wycenił swojego zawodnika na 1,5 miliona euro i właśnie taką kwotę oczekuje od chętnego na kupno Gholizadeha. Tymczasem działacze Persepolis nadal wierzą, że uda im się ściągnąć zawodnika za około milion euro. Inną opcją ma być wypożyczenie. Cała sprawa zapewne rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.
Jeśli transfer faktycznie doszedłby do skutku, Lech pozbyłby się wielkiego niewypału, tracąc na transakcji 300 tys. euro oraz pensję, jaką pobierał Ali Gholizadeh. Mimo to widać, że Niels Frederiksen próbuje odbudować Irańczyka w nowym sezonie. 28-latek dostawał szanse od trenera w każdych dotychczasowym spotkaniu i w końcu odpłacił się asystą. Niewykluczone, że ostatecznie tylko tym zapisze się w historii poznańskiego zespołu.
W szóstej kolejce Lech zmierzy się z u siebie z Pogonią Szczecin.