Świetna passa sensacyjnego wicelidera Ekstraklasy przedłużona!

Remisem 2:2 zakończył się mecz faworyzowanego Piasta Gliwice z GKS-em Katowice. Piłkarze Aleksandara Vukovicia mogli zostać liderami ekstraklasy, ale przeszkodził im w tym Adam Zrelak, który ustrzelił dublet. Gliwiczanie mają jednak powody do zadowolenia, bo pod koniec czwartej kolejki ekstraklasy wciąż są niepokonani i wskoczyli na ligowe podium.
Piast Gliwice - GKS Katowice
Canal+Sport 3

Piast Gliwice znakomicie rozpoczął sezon ekstraklasy i po remisie z Cracovią (1:1) ograł Śląsk Wrocław (2:0) i Legię Warszawa (2:1). Dzięki temu oraz wynikom czwartej kolejki piłkarze Aleksandara Vukovicia mieli szansę zostać liderami ligi w przypadku ogrania GKS-u Katowice. Beniaminek do spotkania przystępował po remisie porażce z Radomiakiem Radom (1:2), zwycięstwie ze Stalą Mielec (1:0) i porażce z Rakowem Częstochowa (0:1). 

Zobacz wideo Tak Polacy powitali bohaterów igrzysk! Sceny na lotnisku

Lidera nie będzie. Piast Gliwice zremisował z GKS-em Katowice

Spotkanie zaczęło się od wyrównanej gry, ale przewagę optyczną mieli zawodnicy Piasta. To jednak GKS jako pierwszy trafił do siatki rywali. Po znakomitym podaniu w pole karne od Mateusza Kowalczyka pozycję wygrał Adam Zrelak i w 19. minucie dał katowiczanom prowadzenie. Dla 30-letniego Słowaka był to pierwszy gol w tym sezonie. 

Przyjezdni nie nacieszyli się prowadzeniem długo, bo już w 31. minucie piłkę w środku pola stracił Kowalczyk, a akcję podciągnął Damian Kądzior. Skrzydłowy oddał futbolówkę do Michaela Ameyawa, a ten świetnym strzałem z linii pola karnego zdobył bramkę na 1:1. Piłka po uderzeniu odbiła się jeszcze od słupka, a bramkarz Dawid Kudła nie miał żadnych szans. 

Remis utrzymał się do przerwy, ale tuż po wznowieniu gry Piast uderzył po raz kolejny. Tym razem źle piłkę po dośrodkowaniu wypiąstkował Kudła, a dopadł do niej Michał Chrapek. Niepilnowany 32-latek lewą nogą uderzył w środek bramki, ale zaskoczona obrona GKS-u nie mogła nic z tym zrobić. Gliwiczanie prowadzili już 2:1.

W kolejnych minutach gospodarze czekali na kontrę, a goście coraz śmielej dochodzili do głosu. Ich upór przyniósł efekt w 68. minucie, kiedy to najpierw kapitalne podanie w pole karne posłał Bartosz Nowak, a następnie Zrelak ośmieszył Jakuba Czerwińskiego i wpakował piłkę do siatki na 2:2. 

Piast w dalszej części meczu atakował znacznie częściej, ale GKS bronił się bardzo skutecznie. Miał też sporo szczęścia, kiedy 85. minucie Kudła fatalnie odbił strzał Miłosza Szczepańskiego, a Ameyaw nie trafił dobitki na pustą bramkę. Więcej dobrych sytuacji już nie było i spotkanie zakończyło się remisem 2:2 i podziałem punktów. 

Piast Gliwice pozostaje niepokonany po czterech meczach sezonu i z ośmioma punktami zajmuje drugie miejsce w ekstraklasie. Z kolei GKS z czterema "oczkami" jest 12. i ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. 

Więcej o: