Działacze obu stołecznych klubów - ekstraklasowej Legii i pierwszoligowej Polonii - będą musiały gęsto tłumaczyć się z opraw na swoich stadionach - uderzających w uchodźców i osoby LGBT. W sprawie wypowiedzieli się już poloniści, teraz ratusz czeka na ruch legionistów. Wyjaśnień będzie też chciała Komisja Ligi i być może Wydział Dyscyplinarny PZPN.
Oprawę fanów Legii sprzed meczu z Zagłębiem Lubin krytycznie oceniają media całej Europy, ale sporo negatywnego zamieszania zrobili także kibice Polonii. Władze miasta, które wynajmują obu klubom obiekty, poprosił już o wyjaśnienia. Sprawą ma zająć się też Komisja Ligi (w przypadku ekstraklasowej Legii) i być może Komisja Dyscyplinarna PZPN (w przypadku pierwszoligowej Polonii).
"Sytuacja jest nieakceptowalna i niezgodna z wartościami klubu"
Do przedstawicieli Legii, ale też Polonii w poniedziałkowe popołudnie dodzwonić się było trudno. Przedstawiciele biur prasowych albo mieli zajęte, albo nie odbierali i oddzwaniali po jakimś czasie. Temat większości rozmów był tego dnia jeden – transparenty i oprawy kibiców na inaugurację sezonu.
Na stadionie Legii pojawiła się wielka flaga z hasłem "Refugees Welcome" ("Uchodźcy mile widziani"). Przekaz płótna miał jednak drugie dno. Namalowana na nim postać kobiety trzymająca świnię nawiązywała do uchodźców z krajów muzułmańskich. Muzułmanie przestrzegają tradycji niejedzenia wieprzowiny, mięsa zwierzęcia nieczystego. A jeśli ktoś miał wątpliwości, jaki jest wydźwięk oprawy, to rozwiała ją przyśpiewka kibiców: "Cała Polska śpiewa z nami, wyp***alać z uchodźcami".
Z kolei na stadionie Polonii podczas inauguracyjnego spotkania I-ligowego ze Zniczem Pruszków (0:1) komunikat był bardziej jednoznaczny. Na transparencie zawieszonym pod lożą VIP było napisane: "Strefa Wolna od LGBT".
Jak dowiedział się Sport.pl, w obu klubach od południa trwało opracowywanie przekazu dla władz ratusza, który wynajmuje obu klubom miejskie obiekty i był oboma transparentami oburzony.
- Dostaliśmy pismo od miasta około południa, ustosunkowujemy się do niego i prześlemy odpowiedź. Potem przekażemy też oświadczenie dla mediów i kibiców w tej sprawie - poinformowała nas jedna z osób zajmująca się tematem w biurach przy Konwiktorskiej.
Po jakimś czasie dostaliśmy też oświadczenie. "Zaistniała sytuacja jest nieakceptowalna i niezgodna z wartościami oraz misją Klubu. Stanowczo potępiamy tego typu zachowania, a wobec osób, które dopuściły się tych czynów, zostaną wyciągnięte konsekwencje, o czym będziemy informować w stosownych komunikatach" - piszą poloniści.
Co innego dzieje się w gabinetach Legii. - Na razie sprawy nie komentujemy, dostaliśmy pismo z ratusza, będziemy przekazywać nasze stanowisko na naszych portalach społecznościowych - przekazała osoba z biura prasowego Legii, prosząc o cierpliwość.
Ratusz czeka na wyjaśnienie. Od tego "uzależnione jest dalsze postępowanie"
Ratusz jest oburzony, tym co wydarzyło się w weekend na obu stadionach.
"Nie akceptujemy żadnych przejawów mowy nienawiści ani nietolerancji, tego rodzaju hasła są niedopuszczalne. Umowy z klubami przewidują konsekwencje za takie zachowania kibiców, miasto zwróciło się już do obu klubów, oczekując zdecydowanej reakcji. Od sposobu potraktowania tej sprawy przez kluby uzależnione jest dalsze postępowanie - zakomunikowała nam Monika Beuth.
Ratusz czeka więc na wyjaśnienia od klubów. Sprawą Legii - o czym pisaliśmy jako pierwsi - najpewniej zajmie się Komisja Ligi. To niezależny od zarządu spółki Ekstraklasa SA organ rozstrzygający w kwestiach dyscyplinarnych związanych z rozgrywkami Ekstraklasy i jej klubami. Jak ustaliliśmy, Komisja ma zająć się sprawą na swoim środowym spotkaniu. Na razie trwa zbieranie materiałów audio oraz zdjęć i czekanie na raport delegata. Komisja może ukarać klub finansowo, a kibiców zakazem uczestnictwa w meczach.
Nie jest na razie pewne, czy sprawą transparentu na Polonii zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN. To analogiczna jednostka do Komisji Ligi. Wydział dyscypliny zebrania ma w czwartki. Jego przedstawiciel poinformował nas, że sprawę omówi od razu, jeśli informacja o transparencie uderzającym w osoby LGBT znajdzie się raporcie meczowego delegata. Jeśli nie, być może ten wątek wróci na kolejnym spotkaniu.
Po 15:00 Legia Warszawa wydała oświadczenie w sprawie sobotniej oprawy. Jego treść publikujemy poniżej:
Legia Warszawa jest klubem, który szanuje i respektuje różnorodność poglądów oraz przekonań.
Jako klub solidaryzujemy się i wspieramy pokrzywdzonych. Stąd też m.in. nasze bezpośrednie zaangażowanie i działania na rzecz uchodźców z Ukrainy, zaatakowanej w 2022 r. przez Federację Rosyjską. Fundacja Legii była inicjatorem akcji #GotowiDoPomocy, mającej na celu pomoc uchodźcom wojennym. Za swoją postawę Fundacja otrzymała prestiżową nagrodę #MoreThanFootballAward.
W ramach podjętych działań zorganizowaliśmy punkt przyjmowania darów dla potrzebujących, pomagaliśmy w wyposażeniu punktu pomocy we Lwowie, doprowadziliśmy do utworzenia bezpłatnego punktu poradnictwa pracy, uruchomiliśmy również program edukacyjno-integracyjny dla ukraińskich rodzin. Zorganizowaliśmy również „Mecz o Pokój" z Dynamem Kijów, z którego dochód został przeznaczony na wsparcie ukraińskich uchodźców wewnętrznych.
Fundacja Legii Warszawa tworzy i realizuje programy oraz projekty wsparcia, edukacji, integracji i budowania wspólnoty skierowane do dzieci i młodzieży, osób chorych i zagrożonych wykluczeniem w całej Polsce, w sposób szczególny związanych ze społecznością klubu. Włączamy się zarówno w działania charytatywne jak i związane z ważnymi wydarzeniami państwowymi, jak rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego.
Legia Warszawa w podejmowanych przez siebie działaniach zawsze będzie hołdować wymienionym wzorcom postępowania. Oprawy, doping, indywidualne zachowania kibiców na stadionie czy w mediach społecznościowych nie są stanowiskiem klubu, który swoimi działaniami robi wszystko, aby dawać dobry przykład w oparciu o wartości takie jak: szacunek, fair play i pomoc potrzebującym.