Lukas Podolski we wtorek 4 czerwca obchodzi 39. urodziny, ale nadal jest ważnym piłkarzem Górnika Zabrze - w ostatnim sezonie rozegrał 27 meczów, strzelił trzy gole i zanotował pięć asyst. Wielką rolę odgrywa również poza boiskiem, angażuje się m.in. w proces prywatyzacji klubu, a niedawno został ambasadorem Górnika i doradcą społecznym zarządu.
W najnowszym wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Bild" Podolski zdradził, co już udało mu się zrobić dla Górnika. - Poznałem smak wielu działów. Pozyskałem trzech sponsorów. Pomogłem im dokonać trzech transferów, dzięki moim kontaktom klub zarobił (na tych graczach - red.) 7 mln euro. Mamy drużynowy autobus, nasza marka się rozrosła, a loże zostały wyprzedane. Udowodniłem w wielu obszarach, że potrafię to zrobić. Teraz jestem kimś w rodzaju członka rady doradczej zarządu, który prosi mnie o poradę w wielu sprawach i chciałby, abym nadal był zaangażowany po zakończeniu kariery - powiedział.
Osoba o takim podejściu jak Podolski przydałaby się w FC Koeln. Kiedyś grał on w tym klubie, który w ostatnim sezonie zajął przedostatnie miejsce w Bundeslidze i został zdegradowany. Miało być to spowodowane m.in. błędami kierownictwa. Doszło do tego, że niektóre klubowe legendy, choćby Pierre Littbarski, liczą na powrót 39-latka do Kolonii w roli prezesa. Co na to główny zainteresowany?
- Wiem, że ostatnio często wspominano o moim nazwisku, otrzymałem wiele telefonów. Ale nadal gram w piłkę nożną, nadal sprawia mi to przyjemność i chcę grać przez kolejny rok. Wszystko inne nie stanowi obecnie problemu. Miałem kilka telefonów, ale nie dołączyłem do żadnego zespołu zarządczego. Nie ma też konkretnej oferty na żadne stanowisko ze strony FC Koeln. Dlatego obecnie jestem daleko od objęcia jakiegokolwiek stanowiska w najbliższej przyszłości - przyznał Podolski.
- W dłuższej perspektywie zawsze jestem otwarty na pomoc klubowi. Ale wtedy trzeba także przeprowadzić konkretne rozmowy. Nie tak jak teraz, kiedy spadasz, mija euforia, nastroje się pogarszają i wtedy sobie przypominasz, że "Poldi" nadal istnieje. To mi nie wystarczy - dodał.
Zdaniem piłkarza mogło to wynikać z tego, że niektórzy działacze byli "naiwni" i dopóki wyniki były dobre, mogli sobie pozwolić na unikanie kontaktu. - Albo postrzegali mnie jako czynnik ryzyka, byli zazdrośni lub myśleli, że "Poldi" może być "za duży". Fakt jest taki, że przez ostatnie kilka lat tego brakowało i wiele zostało zepsute. Teraz staramy się znów być razem - zakończył były reprezentant Niemiec.
Lukas Podolski występował w FC Koeln w latach 2003-2006 i 2009-2012. W barwach tego klubu rozegrał 181 meczów, strzelił 86 goli i zaliczył 41 asyst.