Kłopoty klubu z ekstraklasy. Musieli podjąć bolesną decyzję

Piast Gliwice zakończył sezon ekstraklasy na 10. lokacie. Nie ma na co narzekać, zwłaszcza że dotarł też aż do półfinału Pucharu Polski. Mimo to klub boryka się z dużymi problemami. Najpierw w kwietniu z funkcji prezesa zrezygnował Grzegorz Bednarski, a teraz dziennikarz Sebastian Staszewski zdradził, że zespół będzie zmuszony sprzedać dwóch kluczowych graczy. "Wszystko przez sytuację finansową" - przekazał.

Piast Gliwice fatalnie rozpoczął rundę wiosenną. Na ligowe zwycięstwo czekał aż pięć spotkań, gdy pokonał wreszcie u siebie Puszczę Niepołomice 1:0. Później znów przytrafiła się jednak passa czterech meczów bez zwycięstwa, w tym porażka z Wisłą Kraków w półfinale Pucharu Polski. Od tamtej pory piłkarze Aleksandara Vukovicia nieoczekiwanie zaczęli grać na miarę oczekiwań, gdyż w sześciu kolejnych starciach nie przegrali, a wygrali aż cztery z nich. Jak się okazało, zapewniło to utrzymanie w ekstraklasie.

Zobacz wideo Tak wygląda bolid Red Bulla z bliska! Niecodzienny widok

Piast Gliwice ma trudną sytuację finansową. Chce sprzedać dwóch kluczowych graczy

Aby odpowiednio przygotować się do kolejnego sezonu, potrzeba transferów. Wiadomo, że trzech piłkarzy (Kamil Wilczek, Tom Hateley, Jakub Holubek) żegna się z zespołem, natomiast władze klubu muszą na ich miejsce zatrudnić godnych zastępców. Na to się jednak nie zanosi, a wszystko wskazuje na to, że przez złą sytuację finansową odejdą kolejni gracze.

Jak podaje Sebastian Staszewski, Piast chciałby sprzedać dwóch niezwykle wartościowych zawodników - Ariela Mosóra oraz Arkadiusza Pyrkę. Ten pierwszy wzbudził niedawno zainteresowanie klubów z Danii, Turcji oraz Norwegii, a pracodawca chciałby za niego dostać ok. 1,2 - 1,5 mln euro. Skrzydłowy jest za to wyceniany na ok. miliona euro.

Bardzo szybko w komentarzach pojawiły się teorię, że obaj piłkarze mogliby trafić do Rakowa Częstochowa lub Legii Warszawa. Gdyby faktycznie taki transfer doszedł do skutku, to dla Mosóra byłby to powrót do byłego klubu po trzech latach. - Nigdy tego nie wykluczam, czas pokażę. Zobaczymy, czy Legia też byłaby zainteresowana - przekazał rok temu na gali ekstraklasy. Wydaje się, że obrońca byłby świetną alternatywą dla zmierzającego w stronę piłkarskiej emerytury Artura Jędrzejczyka.

Piast poinformował w piątek, że żegna się również z kolejnym graczem. Tym razem nie ma jednak niespodzianki, gdyż chodzi o Waleriana Gwilię, który dołączył do zespołu w marcu i rozegrał dla niego... siedem minut. Profil Football Scout podał za to w środę, że z klubu może odejść też Damian Kądzior, którym interesuje się Widzew Łódź.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.