Papszun na konferecji skreślił znanego piłkarza. "Nie widzę go w planach"

W poniedziałkowe południe odbyła się konferencja prasowa Rakowa Częstochowa, na której przedstawiony został nowy-stary szkoleniowiec pierwszego zespołu. Został nim Marek Papszun, który odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło głośnego nazwiska, które zostało sprowadzone podczas jego nieobecności w klubie. Szkoleniowiec kategorycznie skomentował przyszłość tego zawodnika.

Zakończony w miniony weekend sezon Ekstraklasy był bardzo nieudany dla Rakowa Częstochowa. Obrońcy tytułu mistrza Polski zajęli dopiero siódme miejsce, co oznacza, że nie zagrają w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Z posadą pożegnał się Dawid Szwarga, a jego następcą został Marek Papszun, który z "Medalikami" rozstał się rok temu po zdobyciu złotego medalu.

Zobacz wideo Sceny po historycznym mistrzostwie Polski! Imaz skradł show

Papszun już skreślił głośne nazwisko. "Nie widzę go"

W sobotę odbyła się ostatnia kolejka sezonu Ekstraklasy, w której Raków przegrał u siebie 1:2 ze Śląskiem. Mecz był opóźniony z powodu ogromnej ulewy, która nawiedziła stadion przy ulicy Limanowskiego. "Mam ochotę to skomentować, ale wstrzymam się jeszcze dwa-trzy miesiące" - napisał w jej trakcie Michał Świerczewski, właściciel Rakowa

Natomiast w poniedziałek odbyła się konferencja prasowa z udziałem najważniejszych osób w zarządzie ekipy z Częstochowy oraz Marka Papszuna. Szkoleniowiec odpowiadał także na pytania dotyczących polityki kadrowej. Jedno z nich dotyczyło głośnego nazwiska, które zostało ściągnięte do Częstochowy już podczas jego nieobecności. Mowa o Sonnym Kittelu.

- Nie, nie widzę Sonnego [Kittela - red.] w swoich planach, aczkolwiek dalej jest zawodnikiem klubu, więc zobaczymy. Ale mówię szczerze, że chciałbym zawodnika o innej charakterystyce na tej pozycji - przyznał szczerze Marek Papszun.

31-letni Niemiec o polskich korzeniach do Rakowa trafił latem ubiegłego roku, podpisując kontrakt do 2026 r. W barwach ówczesnych mistrzów Polski zagrał jednak tylko jesienią, gromadząc 831 minut. Strzelił 4 gole i zanotował jedną asystę. Zimą został wypożyczony do australijskiego Western Sydney, ale latem kończy się jego umowa z tym klubem i powinien wrócić do Częstochowy.

Czy Sonny Kittel powinien dostać szansę od Marka Papszuna?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.