Dziennikarz zapytał Papszuna, czy powrót jest jego porażką. Takiej szpilki się nie spodziewał

Marek Papszun w poniedziałek został oficjalnie zaprezentowany jako nowy trener Rakowa Częstochowa. Podczas konferencji prasowej szkoleniowiec został zapytany przez dziennikarza Dawida Dobrasza o to, czy traktuje swój powrót jako porażkę. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał! Papszun żartobliwie wbił w niego szpilkę, a później wyjaśnił, jakie ma zdanie na ten temat. Pod koniec konferencji doszło też do miłych scen.

7 maja br. Raków Częstochowa poinformował w oficjalnym komunikacie, że Dawid Szwarga nie będzie trenerem tego zespołu w kolejnym sezonie. Dwa tygodnie później klub ogłosił powrót Marka Papszuna. "Dla trenera Papszuna będzie to powrót do miejsca, w którym świętował wielkie sukcesy i stał się legendą klubu, przechodząc imponującą drogę od II ligi do mistrzostwa Polski w 2023 roku" - przekazano w komunikacie.

Zobacz wideo Sceny po historycznym mistrzostwie Polski! Imaz skradł show

Marek Papszun "zaorał" dziennikarza. Sceny na konferencji

W poniedziałek odbyła się oficjalna prezentacja trenera Marka Papszuna, a po niej dziennikarze mogli zadawać Papszunowi pytania. Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl zapytał szkoleniowca, czy czuje, że jego powrót pod Jasną Górę jest porażką. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał! - Nasunęło mi się coś o Lechu, ale byłoby to aroganckie (śmiech) - odparł rozbawiony Papszun nawiązując do tego, że Dobrasz jest kibicem i dziennikarzem związanym z Lechem.

- Myślę, że Raków i ja jesteśmy wygrani. Do bardzo dobrego klubu przychodzi bardzo dobry trener. Czy chciałem pracować za granicą? Oczywiście, że tak. Sporo się działo, także w mediach. To pokazuje, w którym miejscu dziś jesteśmy, skoro moje nazwisko wzbudza tak duże zainteresowanie, jeśli chodzi o mnie i zagraniczne kluby - dodał.

Papszun zdradził też, że w ostatnim czasie były dwie poważne propozycje pracy zagranicznej. - Co mogę powiedzieć, to że finalnie konkretnych tematów nie było wiele. To nie jest proste. W ostatnim okresie dwa tematy były dość poważne i tyle mogę przekazać. Michał Świerczewski trzymał mocno kciuki, aby do tego nie doszło - wyjawił z uśmiechem. - Poprosiłem nawet mamę, żeby się pomodliła - wtrącił Świerczewski. 

Pod koniec konferencji doszło do miłych scen. Piotr Obidziński przekazał Papszunowi prezent, którym była charakterystyczna czapka.

Czy Raków pod wodzą Marka Papszuna wywalczy znów mistrzostwo Polski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.