Jagiellonia podzieli los Rakowa? Kluczowa decyzja UEFA za kilka dni

Jagiellonia Białystok może podzielić los Rakowa Częstochowa, który nie mógł rozgrywać meczów europejskich pucharów na swoim stadionie. W poniedziałek 3 czerwca w Białymstoku odbędzie się wizytacja, po której zapadnie decyzja, w jakiej formie zostanie dopuszczony Stadion Miejski w stolicy Podlasia. Największy problem? To, o czym tak często mówił Michał Probierz - brak lotniska.

Jagiellonia Białystok jest o krok od tytułu mistrza Polski. Aby po raz pierwszy w historii wywalczyć mistrzostwo, zespół Adriana Siemieńca musi wygrać w ostatniej kolejce z Wartą Poznań na własnym boisku albo przynajmniej osiągnąć nie gorszy wynik niż Śląsk Wrocław, który zagra na wyjeździe z ustępującym mistrzem Rakowem Częstochowa. 

Zobacz wideo Oto plany transferowe Jagiellonii

Jagiellonia Białystok podzieli los Rakowa Częstochowa? W czerwcu kluczowa decyzja UEFA

Co już jest pewne, to fakt, że klub z Białegostoku będzie reprezentował Polskę latem w europejskich pucharach. Od mistrzostwa zależy, czy Jaga zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, czy też jedynie w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. W przypadku wicemistrzostwa awans do fazy grupowej LKE przez niskie rozstawienie białostoczan w rankingu UEFA byłby niezwykle trudny, ale gdyby jednak Jaga sięgnęła o tytuł, droga ta staje się dużo bardziej komfortowa. 

"Duma Podlasia" rozpoczęłaby wówczas zmagania w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie oczywiście rozstawiona nie będzie, ale w razie niepowodzeń byłaby "zsyłana" do III rundy eliminacji Ligi Europy, a następnie IV rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. W tych dwóch dwumeczach (szczególnie w tym drugim) Jagiellonia mogłaby pełnić rolę faworyta, a tylko jeden wygrany dwumecz gwarantuje udział w fazie grupowej LKE. Każde kolejne zwycięstwo w eliminacjach oznaczałoby fazę grupową bardziej prestiżowych rozgrywek - Ligi Europy czy też Ligi Mistrzów, choć szczególnie w tym drugim przypadku byłaby to ogromna sensacja. 

Pytanie jednak brzmi - gdzie Jagiellonia Białystok mogłaby rozgrywać swoje spotkania w europejskich pucharach? Czy będzie to możliwe w Białymstoku, na Stadionie Miejskim, gdzie "Żółto-Czerwoni" na co dzień grają w krajowych rozgrywkach? Czy będzie musiała przenieść się gdzie indziej, tak jak od IV rundy el. Ligi Mistrzów musiał to uczynić rok temu Raków Częstochowa, grając w Sosnowcu?

O tym zadecyduje wizytacja UEFA, zaplanowana na poniedziałek 3 czerwca. O ile sam Stadion Miejski jako obiekt piłkarski czwartej (najwyższej) kategorii UEFA nie powinien mieć problemów ze spełnieniem wymagań europejskiej federacji, kłopot pojawia się gdzie indziej. 

Chodzi oczywiście o to, co tak często wypomina się byłemu trenerowi Jagiellonii Białystok, a obecnie selekcjonerowi reprezentacji Polski Michałowi Probierzowi. To właśnie on lata temu wielokrotnie dawał do zrozumienia, że w Białymstoku brakuje lotniska. Ten fakt może mocno skomplikować plany Jagi w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. 

W zeszłych sezonach Jagiellonia była w stanie dojść maksymalnie do trzeciej rundy el. Ligi Europy. Wszystkie mecze domowe rozgrywała wówczas w Białymstoku, gdzie przyjeżdżały m.in. belgijski Gent, portugalskie Rio Ave czy cypryjska Omonia Nikozja. I w eliminacjach te wymogi są zdecydowanie mniej restrykcyjne, dzięki czemu całe eliminacje Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy, a także eliminacje Ligi Mistrzów do III rundy włącznie powinny być móc rozegrane w stolicy Podlasia.

Ale co w przypadku IV rundy el. Ligi Mistrzów czy fazy grupowej Ligi Europy / Ligi Konferencji? Tu zaczynają się duże wątpliwości, których nie rozstrzygają nawet regulacje UEFA dot. tych rozgrywek. Czytamy w nich następujący punkt: 

"W pierwotnym założeniu, stadion dopuszczony jest tylko wtedy, gdy bezpośrednie loty międzynarodowe lub loty czarterowe są w stanie wylądować w akceptowalnej odległości od obiektu, w państwie zainteresowanego klubu. Wszystkie stadiony muszą zostać zaakceptowane przez administrację UEFA."

Czyli o wszystkim będzie decydowała UEFA. W przeszłości punkt ten opierał się na granicy 200 kilometrów od lotniska (odległość z białostockiego stadionu do warszawskiego Okęcia to 207, a do Modlina 201 km), czy też dwie godziny drogi autokarem. W Lidze Narodów jest to nawet 90 minut drogi autokarowej od lotniska. Niepokój białostockich działaczy i kibiców może budzić fakt, iż w 2022 roku UEFA na prośbę Niemców nakazała zmienić lokalizację meczu eliminacji do ME U-21 Polska - Niemcy. Spotkanie, zamiast w Białymstoku, rozegrano w Łodzi. 

Jak będzie tym razem? Wszystko zależy od dobrej woli europejskiej federacji oraz mediacji władz klubu i Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Jagiellonia będzie grała od początku do końca na własnym obiekcie, nawet w przypadku awansu do fazy grupowej. Jeśli nie, będą musiały zostać uruchomione opcje zastępcze, takie jak Płock czy Lublin.

Kto zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2023/24?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.