Brutalna prawda między oczy. Tak słabego mistrza Polski jeszcze nigdy nie było

Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław - to jedna z tych drużyn już w sobotni wieczór będzie świętować zdobycie tytułu mistrza Polski. Dla każdej z nich będzie to ogromny powód do dumy, choć jedna ze statystyk może nieco zburzyć ich radość. Chodzi o średnią liczbę punktów zdobytych na mecz. Okazuje się, że niezależnie od rozstrzygnięć ostatniej kolejki zespoły pobiją niechlubny rekord. Tak słabego mistrza ekstraklasa jeszcze nie widziała.

Walka o mistrzostwo Polski wciąż trwa. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce sezonu. Jak na razie na prowadzeniu jest Jagiellonia Białystok. Piłkarze Adriana Siemieńca mogli już w minioną sobotę znacząco zbliżyć się do trofeum, ale zaliczyli wpadkę. Jedynie zremisowali 1:1 z Piastem Gliwice i to po golu Jesusa Imaza w 90. minucie spotkania. To otworzyło drzwi Śląskowi Wrocław, który wygrał 2:0 z Radomiakiem Radom i umocnił się na drugiej lokacie. Ma tyle samo punktów (60), co Jagiellonia, ale to rywale zajmują pierwszą lokatę. Tak czy inaczej, to jedna z tych drużyn zostanie już w sobotę mistrzem Polski. I choć będzie to dla niej ogromny sukces, to będzie miała też powód do wstydu.

Zobacz wideo Oto plany transferowe Jagiellonii

Te statystyki nie pozostawiają wątpliwości. Jagiellonia lub Śląsk najsłabszym mistrzem Polski w historii

Niezależnie od rozstrzygnięć w ostatniej kolejce ekstraklasy nowy triumfator ligi pobije niechlubny rekord. Mowa o średniej liczbie punktów zdobytych na mecz w 18-zespołowej ekstraklasie. Jak donosi Wojciech Frączek na X, do tej pory najgorszym wynikiem legitymował się ŁKS Łódź - w sezonie 1997/98 zdobył mistrzostwo, ale osiągał zaledwie 1,94 punktów na spotkanie. 

Teraz nowy mistrz będzie miał jeszcze gorsze statystyki. Obecnie zarówno Jagiellonia, jak i Śląsk notują średnio 1,82 pkt na mecz. Nawet jeśli wygrają sobotnie starcia, to ta wartość wzrośnie do zaledwie 1,85 pkt, co jest słabym wynikiem. Nie przekroczą nawet 1,90 pkt na mecz. 

O tym, kto ostatecznie zwycięży w rywalizacji o tytuł, przekonamy się za pięć dni. Wówczas Jagiellonia podejmie na własnym stadionie Wartę Poznań, a Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, a więc ustępującym mistrzem Polski. Oba mecze rozpoczną się o godzinie 17:30.

Walka toczy się nie tylko o mistrzostwo Polski

Te spotkania nie tylko zadecydują o tym, kto zgarnie złoty medal, ale i kto powalczy o udział w Lidze Mistrzów. Prawo startu w eliminacjach otrzyma tylko mistrz ekstraklasy. Druga drużyna będzie rywalizować w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy, podobnie jak i brązowy medalista.

Tego już poznaliśmy - to Legia Warszawa. Co więcej, to właśnie piłkarze Goncalo Feio będą mieli teoretycznie najłatwiejszą drogę do fazy grupowej europejskich pucharów. W każdej z rund będą rozstawieni. Na taki przywilej nie mogą liczyć ani białostocka, ani wrocławska ekipa

Kto zostanie mistrzem Polski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.