Szybko poszło! Nowy trener Lecha już skreślił dwie gwiazdy

We wtorkowe popołudnie Lech Poznań oficjalnie ogłosił, że drużynę od nowego sezonu poprowadzi Niels Frederiksen. Duńczyk przybył już do stolicy Wielkopolski, by wdrożyć się w funkcjonowanie klubu, a także zaplanować zmiany. I tych najprawdopodobniej będzie sporo, szczególnie jeśli chodzi o kadrę. Jak poinformował Dawid Dobrasz w programie "Poznań vs Warszawa" na YouTube, szkoleniowiec wytypował już dwóch piłkarzy, którzy powinni odejść.

Ten sezon jest fatalny dla Lecha Poznań. Nie dość, że szybko odpadł z europejskich pucharów, to źle radzi sobie w lidze. Nie pomogła zmiana szkoleniowca, a jest wręcz gorzej, o czym świadczy m.in. ostatni mecz Wielkopolan z Legią Warszawa (1:2). Przegrali u siebie, choć strzelili wszystkie trzy bramki - gola samobójczego zaliczyli Miha Blazić i Bartosz Salamon. Co więcej, te dwa trafienia padły w pierwszej połowie. Nie ulega więc wątpliwości, że drużyna potrzebuje gruntownych zmian. I te ma przeprowadzić nowy szkoleniowiec Niels Frederiksen, którego zatrudnienie oficjalnie potwierdzono we wtorek

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Media: Niels Frederiksen wprowadza porządki. Dwóch piłkarzy na wylocie

"Frederiksen ma co analizować w nowym miejscu pracy. Na niedzielny mecz, jeszcze z poziomu kanapy, musiał patrzeć z trwogą. Lech jest do kompletnego resetu: personalnego i mentalnego. Zespół jest do przebudowy, a szatnia do posprzątania" - podkreślali dziennikarze Meczyki.pl. Informowali, że we wtorek szkoleniowiec pojawił się w Poznaniu, by sformalizować przejście i rozpocząć planowanie przebudowy.

I właśnie przekazano pierwsze informacje o zmianach, jakie planuje wprowadzić. Jak donosi Dawid Dobrasz, Frederiksen najprawdopodobniej skreśli dwóch piłkarzy. Nie wypadli oni korzystnie w jego oczach podczas obserwacji. - Słyszę, że Frederiksen wytypował piłkarzy, którzy mu się nie podobają. Wydaje mi się, że chodzi o Ba Louę i Kwekweskiriego. Klub będzie chciał się z nimi rozstać - ujawnił w programie "Poznań vs Warszawa" na kanale Meczyki.pl na YouTube.

Obaj piłkarze dość mocno zawodzą w ostatnich miesiącach. Wypadli nawet z podstawowego składu i na murawie pojawiają się zazwyczaj w końcowych minutach spotkań. Zarówno Iworyjczyk, jak i Gruzin mają obowiązujące kontrakty do czerwca 2025 roku, co oznacza, że Lech będzie chciał ich wypożyczyć lub sprzedać. 

Możliwe kolejne odejścia z Lecha Poznań

Na tym jednak nie koniec. Niewykluczone, że z klubu odejdą też inni zawodnicy. Dojdzie do sporej rewolucji. - Odejdą Barry Douglas, Artur Sobiech, Kristoffer Velde. Możliwe, że także Filip Bednarek i Alan Czerwiński. To jasno pokazuje, że czeka nas przebudowa - podkreślił Dobrasz.

O tym, jak ostatecznie będzie wyglądał skład, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Teraz jednak zarówno Lech, jak i jego obecny trener Mariusz Rumak skupiają się na dokończeniu sezonu ekstraklasy i wywalczeniu miejsca, które zagwarantuje im udział w europejskich pucharach.

Obecnie zajmują piątą lokatę, a do pozycji uprawniającej do występu na arenie międzynarodowej tracą zaledwie punkt. Do końca pozostały już jednak tylko dwie kolejki, co oznacza, że nie wszystko w ich rękach. Muszą też liczyć na potknięcia rywali. 

Niels Frederiksen w przeszłości prowadził Lyngby BK, Esbjerg fB, młodzieżową reprezentację Danii oraz Brondby IF z Kamilem Wilczkiem w składzie. W tym ostatnim klubie pracował do listopada 2022 roku i sięgnął z nim po mistrzostwo kraju. Od tamtej pory był bezrobotny.

Czy Adriel Ba Loua i Nika Kwekweskiri powinni odejść z Lecha Poznań?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.