Lech Poznań bardzo zawodzi w bieżącym sezonie. Po serii nieudanych wyników pod koniec roku z klubem pożegnał się John van den Brom. Jego miejsce zajął Mariusz Rumak. Sytuacja zespołu nie uległa jednak poprawie. Portal Meczyki.pl przekazał, że w związku z tym Rumak nie będzie trenował Lecha w przyszłym sezonie.
Z tego powodu działacze poszukiwali nowego szkoleniowca, który mógłby objąć zespół latem. I szybko go znaleźli. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, zespół ma poprowadzić Niels Frederiksen. "Formalności są dogadane. 53-letni Duńczyk przygotowuje się już do pracy w Poznaniu" - napisał na Twitterze.
Niels Frederiksen w przeszłości prowadził Lyngby BK, Esbjerg fB, młodzieżową reprezentację Danii oraz Brondby IF z Kamilem Wilczkiem w składzie. W tym ostatnim klubie pracował do listopada 2022 roku i sięgnął z nim po mistrzostwo kraju. Od tamtej pory jest bezrobotny. "Słyszymy, że Duńczyk dał sobie kilka miesięcy oddechu (miał ważny kontrakt do czerwca 2023 roku), a potem chciał przede wszystkim spróbować sił w innym kraju" - dodał Włodarczyk. Frederiksen będzie pierwszym duńskim szkoleniowcem w historii ekstraklasy.
Mimo rozczarowujących wyników Lech Poznań nadal pozostaje w walce o mistrzostwo kraju. Po 31 kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 52 punktów. Do liderującej Jagiellonii Białystok traci cztery punkty. Kolejny mecz rozegra w niedzielę o godzinie 17:30. Tego dnia podejmie na własnym stadionie Legię Warszawa.