Kapitan Jagiellonii nie wytrzymał. "Co spokojnie, k***a?" [WIDEO]

Jagiellonia Białystok zremisowała 2:2 z Pogonią Szczecin w 30. kolejce Ekstraklasy, ale jest już coraz bliżej mistrzostwa Polski. W formacie "Liga od kuchni" w Lidze+ Extra można było zobaczyć jedną z sytuacji po meczu, gdzie Taras Romanczuk skrytykował Dominika Marczuka. Skrzydłowy mógł strzelić gola na 3:2 w ostatniej akcji meczu, ale piłka po jego uderzeniu minęła prawy słupek. Kapitan Jagiellonii nie wytrzymał, a wszystko nagrały kamery Canal+.

Jagiellonia Białystok jest na dobrej drodze do tego, by wywalczyć pierwsze mistrzostwo Polski w historii klubu. Zespół prowadzony przez Adriana Siemieńca ma 56 punktów po 30 meczach i ma cztery punkty przewagi nad drugim Lechem Poznań. Ten dorobek mógł być dużo bardziej okazały, ale Jagiellonia zremisowała 2:2 u siebie z Pogonią Szczecin. W ostatniej akcji meczu gola na 3:2 mógł strzelić Dominik Marczuk, ale w sytuacji "sam na sam" z Valentinem Cojocaru uderzył obok słupka. Potem można było zaobserwować, że Marczuk mógł podać do Jesusa Imaza, który był w dużo lepszej sytuacji.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

- Sytuacja z ostatniej minuty będzie wspominana. Dominik trochę wyprzedził swoje piłkarskie życie o parę dobrych lat tym sezonem. Rosną oczekiwania wobec niego, bo wykręcił świetne liczby. Pamiętajmy jednak, że to wciąż bardzo młody zawodnik, który dopiero zbiera doświadczenie. Dziś jako drużyna musimy go wesprzeć. Nic dzisiaj nie straciliśmy, choć nie wygraliśmy - mówił Siemieniec na pomeczowej konferencji prasowej, wspierając swojego podopiecznego.

- Ostatnia sytuacja... To była ostatnia minuta meczu. Gdybyśmy strzelili gola byłby to koniec spotkania, mielibyśmy trzy punkty więcej, ale okej - dodał Jesus Imaz.

Kapitan Jagiellonii wściekły po meczu. "Co to k***a jest, przedszkole?"

Podczas Ligi+Extra w Canal+ Sport mecz Jagiellonii z Pogonią pojawił się w formacie "Liga od kuchni". Tam można było zobaczyć reakcję zespołu Jagiellonii po ostatnim gwizdku. Na krytykę Marczuka na płycie boiska pozwolił sobie Taras Romanczuk. - Do pustaka masz, co chcesz k***a robisz! Ile można go głaskać, k***a. Co spokojnie, co spokojnie k***a. Cały czas spokojnie. Tam nie poda, tam nie strzeli! Co to k***a jest, przedszkole? - pytał kapitan Jagiellonii. Marczuk otrzymał wsparcie od kibiców i części kolegów, m.in. od Mateusza Skrzypczaka.

Romanczuk otrzymał w tym meczu żółtą kartkę, przez którą został zawieszony na dwa najbliższe mecze, odpowiednio ze Stalą Mielec i Koroną Kielce. Jak zachowanie kapitana Jagiellonii jest komentowane przez internautów? Pojawiają się opinie, że Romanczuk dobrze się zachował i w tym momencie nie powiedział nic kontrowersyjnego, ale też są wpisy, że Marczuk dał wiele Jagiellonii w tym sezonie, więc tym zasłużył sobie na wsparcie w takiej sytuacji. "To jest kapitan? Dupa, a nie kapitan" - czytamy na portalu X.

"Drogi Tarasie, Ty też mógłbyś coś dołożyć, bo to Twój pierwszy sezon z dziesięciu w Jadze, gdy masz okrągłe zero goli, a jedna czy druga bramka ze stałego fragmentu gry na pewno by się przydała. Przede wszystkim uważam, że każdy w drużynie powinien zaczynać od siebie. Bo każdy oprócz wielkich zasług na pewno znajdzie mecze / sytuacje, gdy coś zawalił" - skomentował Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl.

To pierwszy sezon Marczuka w Ekstraklasie po tym, jak dołączył do Jagiellonii latem zeszłego roku bez kwoty odstępnego ze Stali Rzeszów. W tym sezonie skrzydłowy strzelił siedem goli i zanotował jedenaście asyst w 35 meczach. Dostał też powołanie do reprezentacji Polski na marcowe zgrupowanie przy okazji meczu z Estonią, a potem wrócił do kadry do lat 21. Jego kontrakt z Jagiellonią wygasa w czerwcu 2026 r.

Poza meczami ze Stalą Mielec (04.05) i Koroną Kielce (11.05) Jagiellonia zagra jeszcze z Piastem Gliwice (18.05) i Wartą Poznań (25.05).

Czy Jagiellonia Białystok będzie mistrzem Polski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.