Trener Warty wypalił po szalonym meczu. "To jest nasz Messi"

- Gdyby Argentyna nie miała Leo Messiego, to nie byłaby mistrzem świata... - tymi słowami trener Warty Poznań Dawid Szulczek rozpoczął przemowę na temat jednego ze swoich piłkarzy. Po meczu ze Stalą Mielec wyszedł na konferencję prasową i zadziwił wszystkich szokującym porównaniem. Twierdził nawet, że ów gracz ma szansę pojechać na Euro do Niemiec.

Warta Poznań w poniedziałek odniosła najbardziej efektowne zwycięstwo w sezonie. Zespół, który w 28 minionych kolejach zdołał zdobyć zaledwie 26 bramek, nagle pokonał rywala aż 5:2. Niekwestionowanym bohaterem spotkania okazał się Adam Zrelak, który popisał się hat-trickiem. Mimo świetnego występu, takich słów ze strony trenera raczej sam się nie spodziewał.

Zobacz wideo Idze Świątek puściły nerwy. "Jako dziennikarze nie wiedzieliśmy co robić"

Dawid Szulczek naprawdę to powiedział. "To nasz Messi"

Po meczu szkoleniowiec Warty Dawid Szulczek nie mógł się nachwalić Słowaka. Zdobył się nawet na zaskakujące - jak na poziom ekstraklasy - porównanie. - Gdyby Argentyna nie miała Leo Messiego, to nie byłaby mistrzem świata. Adam Zrelak to jest nasz Messi. Nie trzeba nic więcej dodawać, to nasz najlepszy piłkarz - przyznał wprost, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.

Dla Zrelaka był to dopiero czwarty mecz od wyleczenia kontuzji, jakiej nabawił się we wrześniu zeszłego roku. Choć jak na razie nie rozegrał ani jednego pełnego spotkania, zdążył pokazać się ze znakomitej strony. Gola strzelił już w poprzedniej kolejce przeciwko Koronie. Szulczek zaryzykował stwierdzenie, że z taką formą napastnik może liczyć na powołanie do reprezentacji Słowacji, która wybiera się na Euro do Niemiec. - Jak Adam dołoży jeszcze dwa hat-tricki, to może pojedzie na Euro. Dużo dobrych rzeczy dzisiaj zrobił, ale fizycznie nie może jeszcze grać 90 minut. Dla jego bezpieczeństwa trzeba zmieniać go wcześniej - tłumaczył trener.

Warta zaskoczyła. Rozgromiła rywala. "Niestety nie zdarza się to często"

Z samego przebiegu meczu szkoleniowiec również był bardzo zadowolony. - Samo to, że pazernie podchodziliśmy do rywala i chcieliśmy zdobywać bramki, może cieszyć. Wejście w mecz było niezłe, ale w drugiej połowie szczególnie pokazaliśmy, że chcemy zdobyć trzy punkty - mówił. - Chciałbym w najbliższych meczach choć raz zdobyć tyle samo bramek, ale wiemy, że niestety nie zdarza się to często - zakończył.

Warta Poznań dzięki zwycięstwu zajmuje 13. miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 34 punktów. Nad zagrożoną spadkiem 16. Koroną Kielce ma cztery punkty przewagi. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek. Liderem ekstraklasy nadal jest Jagiellonia Białystok.

Czy Warta Poznań utrzyma się w ekstraklasie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.