Policja u Podolskiego. "Boją się mnie". Opowiedział, co się wydarzyło naprawdę

- Ile można chodzić, prosić się, apelować? Ja mogę się prosić raz, drugi, trzeci. Ale na tym koniec! Wiem, kim jestem, co w życiu osiągnąłem i jeśli widzę, że coś nie gra, to reaguję. Mówię o tym i działam. Tak też zrobiłem w tym przypadku - w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl powiedział Lukas Podolski, który skomentował swoje zaangażowanie w wybory na prezydenta Zabrza. Wybory, które przyniosły w mieście wielkie zmiany po 18 latach.

W niedzielę w Polsce odbyła się druga tura wyborów samorządowych. W wielu miastach doszło do ponownego starcia kandydatów i kandydatek o władzę w miastach, miasteczkach i wsiach. Jedną takich miejscowości było Zabrze, gdzie o prezydenturę zmierzyły się Małgorzata Mańka-Szulik oraz Agnieszka Rupniewska.

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

I drugą turę wygrała Rupniewska, która otrzymała 57,85 proc. głosów. Mańka-Szulik, która odchodzi ze stanowiska po 18 latach, zgromadziła 42,15 proc. Zgodnie z oficjalnym komunikatem PKW Rupniewska wygrała wybory dokładnie o 6722 głosy.

Zdaniem wielu kluczowe dla zwycięstwa Rupniewskiej było poparcie, jakie otrzymała od Lukasa Podolskiego. Zawodnik Górnika Zabrze mocno zaangażował się w kampanię wyborczą, stając przeciwko rządzącej miastem od 2006 r. Mańce-Szulik.

W rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl Podolski wytłumaczył, dlaczego tak zajął się polityką. - Nie mówiłem o basenach, drogach, czy o innych rzeczach związanych z miastem. Mówiłem o tym, na czym się znam, czyli o piłce nożnej. Walczyłem o klub, o akademię, o trenujące u nas dzieci. Czyli, o to co czuję, czemu oddaję moje serce, co kocham. I nie żałuję ani jednego słowa wypowiedzianego w wywiadach na ten temat - powiedział Podolski.

- Nie wiem, czy ktoś, albo inaczej – jak wiele osób poszło i zagłosowało, bo mówiłem to, czy tamto. Ale być może niektórzy właśnie tak zrobili. Powiem tak: jeśli przyczyniłem się do zmian i okażą się na lepsze, to będzie mi miło - dodał.

- Dla mnie liczy się dobro Górnika Zabrze i akademii. Jeśli ktoś nie spełnia obietnic, to moja cierpliwość się kończy. Były niespełnione obietnice względem mnie, względem kibiców. A ja jestem wychowany w Niemczech, gdzie to właśnie kibice są tak naprawdę właścicielami klubów. To oni wybierają władze itd. Tak się nauczyłem, że warto być blisko nich, rozumieć ich potrzeby, szanować ich zaangażowanie. No więc jeśli ktoś tego nie rozumie, nie spełnia tych obietnic, to... Ile można chodzić, prosić się, apelować? Ja mogę się prosić raz, drugi, trzeci. Ale na tym koniec! Wiem, kim jestem, co w życiu osiągnąłem i jeśli widzę, że coś nie gra, to reaguję. Mówię o tym i działam. Tak też zrobiłem w tym przypadku - stwierdził Podolski.

Podolski: Jeśli przeciwnik się ciebie boi, to znaczy, że jesteś silny

Zawodnik Górnika do tego stopnia zaangażował się w kampanię wyborczą, że oskarżany jest nawet o złamanie ciszy wyborczej. W niedzielę zawodnik jeździł po mieście i spotykał się z kibicami. Na miejsce jednego z takich spotkań wezwana została policja, a zawodnik oskarżany jest o agitowanie na rzecz Rupniewskiej. Podolskiemu grozi mandat w wysokości do pięciu tys. złotych.

- Przyjechali, spisali mnie i tyle. Nic innego się nie zadziało. Natomiast... Mogę się domyślać kto ich wezwał. Ale powiem tak: skoro nasyłają na mnie policję, to znaczy, że się mnie boją. To dobrze. Bo to jest jak na boisku: jeśli przeciwnik się ciebie boi, to znaczy, że jesteś silny - powiedział Podolski.

- Zrobił się z tego spory szum, a to nic nadzwyczajnego. Dwa tygodnie temu też byłem na mieście, też spotykałem się z kibicami. Bo kiedy dzieci mogą się ze mną spotkać? W zwykły dzień mają szkołę, a my w tym czasie trening. Nie ma więc kiedy... Taka niedziela jest dobrą okazją. Wprawdzie pogoda była ch****a, ale i tak pojawiło się kilka tysięcy osób. Pograłem z dziećmi w piłkę, widziałem ich uśmiechy. A uśmiech dziecka jest bezcenny - podsumował Podolski.

Górnik Zabrze to rewelacja rundy wiosennej ekstraklasy. Drużyna Jana Urbana przegrała tylko dwa z dziesięciu meczów w 2024 r., odnosząc przy tym osiem zwycięstw. Dzięki temu Górnik po 29 kolejkach zajmuje czwarte miejsce w tabeli z 48 punktami. Zabrzanie tracą tylko trzy punkty do trzeciego Lecha Poznań oraz drugiego Śląska Wrocław.

W sobotę Górnik podejmie ŁKS Łódź. Początek spotkania o 15:00.

Jaki wpływ na wynik wyborów na prezydenta Zabrza miał Lukas Podolski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.