Legia źle wybrała. Były reprezentant Polski nie ma złudzeń. "Wystarczy spojrzeć"

Goncalo Feio niezbyt udanie zadebiutował w roli szkoleniowca Legii Warszawa i jedynie zremisował w sobotę z Rakowem Częstochowa. Bardzo szybko pojawiły się zatem głosy, że decyzja o zmianie trenera była pochopna. Były piłkarz, a obecnie ekspert Andrzej Niedzielan, postanowił boleśnie skrytykować działania klubowych władz. Wskazał również szkoleniowca, który poradziłby sobie w Legii dużo lepiej, aniżeli zrobi to Portugalczyk.

Kosta Runjaić przestał we wtorek pełnić funkcję trenera Legii Warszawa. "Muszę zaakceptować decyzję klubu, ale, szczerze mówiąc, oczywiście ona boli" - przekazał. Niespodziewanie następcą Niemca został kontrowersyjny Goncalo Feio, który wrócił do Legii po dziewięciu latach. - Jestem człowiekiem, który popełnił błędy, w tym jeden duży. Nie zmienię tego, nie ucieknę od tego. Poniosłem konsekwencje - oznajmił podczas konferencji prasowej.

Zobacz wideo Porażka Lublina w pierwszym meczu play-offu. Marcin Komenda: To Projekt zaczął grać dużo lepiej

Portugalczyk zadebiutował w nowej roli w sobotnim hicie ekstraklasy z Rakowem Częstochowa (1:1), ale nie udało mu się odnieść zwycięstwa. Na dodatek pojawiają się głosy, że jego drużyna została nawet zdominowana.

- Raków zagrał tak jak zawsze w ostatnim czasie. Było duże posiadanie piłki, dominacja nad przeciwnikiem i to nie byle jakim. Legia próbowała, była w jej grze dyscyplina taktyczna, ale wszystko jakoś bez polotu. Tak to ten hit ligowy wyglądał, Legia bez błysku, Raków, bez błysku, chociaż gra mistrza Polski była przyjemniejsza dla oka - zdradził były piłkarz, a obecnie ekspert Andrzej Niedzielan dla "Faktu".

Niedzielan skrytykował działania Legii. "Brakuje tu planu działania"

Niewątpliwie decyzja o zwolnieniu Kosty Runjaicia została podjęta w dość dziwnym momencie. Legia wygrała przecież dwa mecze z rzędu (z Piastem 3:1 oraz Górnikiem 3:1), a potem zremisowała z liderującą Jagiellonią. Choć nieco wcześniej głupio straciła punkty z Koroną (3:3) czy Widzewem (0:1), to wydawało się jednak, że wychodzi z kryzysu. Takie samo zdanie ma również Niedzielan.

- Odpowiem dyplomatycznie, że to jest prawo właściciela, który może robić wszystko, co uzna za stosowne. Uważam jednak, że polskie kluby w niezrozumiały sposób tracą takimi decyzjami pieniądze. No bo teraz trzeba wypłacić staremu trenerowi gigantyczną odprawę i równocześnie płacić godnie jego następcy. A wszystko w końcówce sezonu - stwierdził.

- Kolejny trener, to kolejna wizja, czyli jak przyjdzie kolejne okno transferowe, to trzeba będzie jeszcze zapłacić za nowych piłkarzy i raczej nie będą to inwestycje w utalentowanych młodych zawodników. Brakuje tu długofalowego planu działania - dopowiedział. Przywołał też ostatni ruch właściciela Rakowa. -Właśnie tego zbyt często nam brakuje. Cierpliwości w budowaniu. Pan Świerczewski postawił na Szwargę, nie chce niczego na gorąco robić i chwała mu za to - przekazał.

Niedzielan uważa, że był lepszy kandydat na zastąpienia Runjaicia. "Najlepszy polski trener"

Dodatkowo zaznaczył, że władze Legii mogły podjąć lepszą decyzję i zamiast Feio zatrudnić na stanowisku Marka Papszuna. - To najlepszy dziś polski trener. Wystarczy spojrzeć, jak gigantyczną pracę wykonał w Rakowie. Mówi się jednak, że działacze boją się tej ewentualnej władzy, którą chce dostać wraz z zatrudnieniem. Moim zdaniem niepotrzebnie, bo przecież gdy on tę władzę dostaje, to są efekty - podsumował.

Po 28. kolejkach ekstraklasy Legia zajmuje szóste miejsce w tabeli z dorobkiem 46 pkt. Liderem jest Jagiellonia (52 pkt), która wyprzedza Śląska (50 pkt), Lecha (48 pkt), Pogoń (47 pkt) oraz Raków (46 pkt). Tym samym ścisk w czołówce jest ogromny i na sześć meczów do końca sezonu, nie wiadomo, kto sięgnie po tytuł mistrza Polski.

Kto zostanie mistrzem Polski?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.