Legia reaguje na wieści o wysokości odprawy Runjaicia. Wystarczyło jedno słowo

Zwolnienie Kosty Runjaicia z Legii Warszawa wywołało spore zamieszanie w polskim środowisku piłkarskim. I kiedy emocje powoli opadły, to wybuchła kolejna afera. "Przegląd Sportowy" poinformował o tym, ile pieniędzy od klubu rzekomo otrzyma Niemiec. Mowa o astronomicznej kwocie. Na te doniesienia szybko zareagowali sami działacze stołecznej drużyny, którzy zdementowali plotki. "Informacje te określono bzdurą" - czytamy na legia.net.

Kosta Runjaić przyszedł do Legii Warszawa w lipcu 2022 roku. Poprowadził klub w 84 spotkaniach - 47 wygrał, 20 zremisował, a 18 zakończył porażką. Tym samym uzyskał średnią 1,88 punktów na mecz. Po drodze zdobył Puchar i Superpuchar Polski. Ostatnie tygodnie nie były jednak najlepsze w wykonaniu jego piłkarzy. Zanotowali lekki spadek formy, ale mimo to wciąż pozostawali w kontakcie z czołówką. Tym bardziej szokująca była decyzja władz stołecznego klubu o zwolnieniu Niemca.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

- Zmiana nie nastąpiła pod wpływem impulsu. Była efektem wcześniejszych analiz - podkreślał dyrektor sportowy stołecznej drużyny Jacek Zieliński. Kontrakt Runjaicia był ważny do czerwca 2026 roku więc wielu kibiców i ekspertów zadawało sobie pytanie, na jakich warunkach doszło do rozstania ze szkoleniowcem. Interesowały ich głównie warunki finansowe.

Media donoszą: Kosta Runjaić otrzyma całość pensji, jaka przysługiwałaby mu, gdyby pozostał w klubie do końca kontraktu. Legia dementuje plotki

Nieco więcej informacji w tej sprawie ujawnił "Przegląd Sportowy". Jak przekazali dziennikarze, Legia zdecydowała się na zaskakujący krok. W przeszłości w przypadku podobnych przedwczesnych rozstań wypłacała szkoleniowcom pensję, dopóki ci nie znaleźli nowego pracodawcy.

Teraz rzekomo ma być inaczej. "Niemiecki szkoleniowiec miał umowę do czerwca 2026 r. i podobno niezależnie od tego, czy podejmie pracę gdzieś indziej, cała należna kwota zostanie mu wypłacona w trzech transzach: pierwsza pójdzie niebawem, druga w połowie okresu pozostałego do końca rozwiązanego kontraktu (czyli po sezonie 2024/25), a trzecia na koniec" - czytamy. Tym samym na jego konto miałoby wpłynąć pozostałe 750 tysięcy euro.

Ta informacja wywołała sporą burzę w sieci i nie tylko. Zaskoczeni doniesieniami byli też działacze Legii, którzy szybko postanowili zdementować plotki. O wszystkim poinformował portal legia.net. "Zdecydowanie zaprzeczają temu, by bez względu na sytuację zawodową Kosta Runjaić miał mieć wypłacone wszystkie pensje do końca umowy. Informacje te określono bzdurą" - czytamy.

Zamieszanie wokół Runjaicia. "Umowa miała zostać rozwiązana ze zwyczajowym uzgodnieniem odprawy"

Podobne doniesienia przekazało weszlo.com. "Rozpytując o finansowe aspekty rozstania z Kostą Runjaiciem i zatrudnienie w jego miejsce Goncalo Feio usłyszeliśmy, że 'nie nadwyrężyło to budżetu, który nie został przekroczony' i że 'nie wiązało się to z dodatkowymi kosztami'.(...) Wieści o milionowej odprawie określono krótko - 'bzdura'. Umowa miała jednak zostać rozwiązana ze zwyczajowym uzgodnieniem odprawy, mniejszej niż w przypadku wypłacenia pełnych pensji do czerwca 2026 roku" - podkreślono na łamach portalu.

Stołeczny klub już znalazł nowego trenera. Został nim Goncalo Feio. Jego zatrudnienie było równie szokującą decyzją, co zwolnienie Runjaicia. Portugalczyk jest uznawany za zdolnego (awansował z Motorem Lublin do I ligi i walczył z nim o wejście do ekstraklasy), ale i kontrowersyjnego trenera. W końcu rzucił kuwetką na dokumenty w prezesa klubu, co skutkowało rozbiciem łuku brwiowego. Na dodatek zwyzywał rzeczniczkę prasową. Mimo to eksperci wierzą, że uda mu się wyprowadzić Legię na właściwe tory. 

Debiut już w sobotę o 20:00. Rywalem będzie Raków Częstochowa. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Czy zwolnienie Kosty Runjaicia było dobrym posunięciem ze strony Legii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.