Transfer Gikiewicza zmienił wszystko w Widzewie. Tak wygląda tabela od momentu przyjścia

Widzew Łódź wygrał 1:0 z Piastem Gliwice i notuje serię czterech kolejnych meczów bez porażki. Zasłużony klub zaliczył też spory awans w tabeli ekstraklasy, a wszystko zmieniło się od jednego transferu. Od przyjścia ważnego zawodnika łodzianie przegrali tylko raz w lidze i właściwie zapewnili sobie utrzymanie. O którego zawodnika chodzi?
DLOLO
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Od wznowienia gry po zimowej przerwie Widzew Łódź spisuje się naprawdę świetnie i dzięki temu zanotował spory awans w tabeli ekstraklasy. Po niedzielnej wygranej z Piastem Gliwice (1:0) drużyna Daniela Myśliwca jest na ósmym miejscu w lidze z dorobkiem 38 punktów i nad strefą spadkową ma już 12 "oczek" przewagi. Utrzymanie łodzian w lidze jest niemal pewne, a wszystko zmieniło się za sprawą jednego transferu. 

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Ten transfer zmienił Widzewa Łódź. Pięć wygranych i trzy czyste konta

Po niedzielnym meczu Widzew ma już serię czterech meczów bez porażki w ekstraklasie, na którą przypadają trzy wygrane i jeden remis. Od początku wiosennych zmagań przegrali tylko z Jagiellonią Białystok (1:2) i Śląskiem Wrocław (1:2) oraz Wisłą Kraków (1:2) w Pucharze Polski. Spory wkład ma to jeden z zimowych transferów.

Chodzi o Rafała Gikiewicza, który dołączył do Widzewa na początku lutego. 36-letni bramkarz notuje naprawdę dobry powrót do ekstraklasy po dziesięciu latach, a Cezary Kawecki zauważył, że z nim drużyna punktuje niemal perfekcyjnie. W siedmiu dotychczasowych meczach z Gikiewiczem w bramce łodzianie zapisali na koncie aż 16 punktów, co czyni ich najlepszą drużyną ligi w tym okresie. 

Z Gikiewiczem w bramce Widzew w lidze wygrał pięć razy i po razie przegrywał oraz remisował. Ponadto drużyna strzeliła 13, a straciła zaledwie pięć goli. Golkiper w starciach z ŁKS-em (2:0), Legią Warszawa (1:0) oraz Piastem Gliwice (1:0) zachowywał czyste konta. Łącznie zanotował 21 interwencji, co daje średnią trzech obronionych strzałów na mecz. 

Oczywiście ogromny wkład w wyniku zespołu ma również reszta zawodników, a wśród nich świetnie spisujący się w ofensywie Imad Rondić, Fran Alvarez i Bartosz Pawłowski. Postawa 36-letniego bramkarza jest jednak warta odnotowania, ponieważ to on był jednym z impulsów dobrej gry Widzewa.

Szansę na przedłużenie serii bez porażki Widzew będzie miał już w sobotę 13 kwietnia o 15:00 kiedy to zmierzy się ze Stalą Mielec. W ostatnich ośmiu spotkaniach drużyna Kamila Kieresia jest trzecią siłą ekstraklasy, ponieważ zdobyła 12 punktów. W meczu środka tabeli spotkają się więc zespoły w znakomitej formie. 

Więcej o: