- Wszystko jest jeszcze możliwe - powtarza Kosta Runjaić, ale sam chyba ma świadomość - choć głośno i wprost o tym nie mówi - że Legia Warszawa po niedzielnym remisie z Jagiellonią Białystok (1:1) wypisała się już z walki o mistrzostwo Polski.
"Miasto lidera, Białystok miasto lidera" - krzyczeli kibice Jagiellonii tuż przed meczem, ale też zaraz po meczu. Na trybunach nie było już wtedy praktycznie kibiców Legii, którzy w niedzielę znowu wypełnili cały stadion. Ale na boisku byli jeszcze piłkarze - jako ostatni schodził z niego załamany Rafał Augustyniak. Od razu starał się go pocieszać trener Kosta Runjaić. Zresztą tak samo, jak Marca Guala, który z boiska został ściągnięty wcześniej, ale wrócił na murawę i po spotkaniu też kręcił głową. Dla Legii, która przez większą część meczu prowadziła, niedzielny remis z Jagiellonią (1:1) odebrany został jak porażka i wypisanie się z walki o mistrzostwo Polski.