Latem zeszłego roku Lech Poznań postanowił pobić rekord transferowy. Klub z Wielkopolski wydał 1,8 mln euro na Aliego Gholizadeha z belgijskiego RSC Charleroi. To była reakcja na odejście Michała Skórasia za 6 mln euro do Club Brugge. - Dołącza do nas jakościowy piłkarz z olbrzymim doświadczeniem - zapowiadał Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha. Gholizadeh trafiał do Lecha z kontuzją, której nabawił się jeszcze w trakcie gry na wypożyczeniu w tureckiej Kasimpasie. Skrzydłowy zadebiutował dopiero w 14. kolejce Ekstraklasy w meczu z Ruchem Chorzów (2:0), gdzie wszedł w 80. minucie za Adriela Ba Louę.
Do tej pory Gholizadeh zagrał dwanaście meczów w barwach Lecha, spędził na boisku 684 minuty, ale jeszcze ani nie strzelił gola, ani nie zanotował asysty. "Przecież ten Irańczyk przez 30 minut nie zrobił żadnej dobrej akcji. Statysta" - pisał Mateusz Borek po meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin (0:1) w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wtedy Gholizadeh pojawił się na boisku w miejsce Filipa Marchwińskiego. W miniony weekend zabrakło go w starciu z Pogonią na Bułgarskiej z powodu urazu.
Wszystko zaczęło się od tajemniczych słów Mariusza Rumaka na przedmeczowej konferencji prasowej. Wtedy trener Lecha nie przekazał dziennikarzom wprost, że Gholizadeh jest kontuzjowany, co wywołało szereg spekulacji w mediach. Potem "Głos Wielkopolski" ujawnił, że Irańczyk ma problemy z kolanem, a dolegliwości mogły już się pojawić przy okazji marcowego spotkania Iranu z Turkmenistanem. Radosław Laudański z "Poznańskiego Expressu" dodawał, że to może być koniec sezonu dla skrzydłowego.
Teraz Rumak skomentował sytuację Gholizadeha na pomeczowej konferencji prasowej, kiedy to Lech pokonał 1:0 Pogoń po golu Mikaela Ishaka w drugiej połowie. - To była ostatnia minuta meczu w Mielcu. Ali został uderzony, jest problem z kolanem. Wszystko wskazuje na to, że będzie do zabiegu - wyjaśnił trener klubu z Wielkopolski. Operacja Gholizadeha może sugerować, że już nie zagra w tym sezonie, ale tutaj należy zaczekać na dokładną diagnozę, którą klub opublikuje po zabiegu.
Warto dodać, że kontrakt Gholizadeha z Lechem jest ważna do końca czerwca 2026 r. Lech zagra jeszcze w tym sezonie z Puszczą Niepołomice (13.04), ŁKS-em (21.04), Cracovią (28.04), Ruchem Chorzów (03.05), Legią Warszawa (11.05), Widzewem Łódź (18.05) oraz Koroną Kielce (25.05).
Dzięki wygranej nad Pogonią Lech awansował na trzecie miejsce w Ekstraklasie z 48 punktami i ma trzy punkty przewagi nad czwartym Rakowem Częstochowa. Liderem pozostaje Jagiellonia Białystok, która zremisowała 1:1 z Legią Warszawa i ma 52 punkty po 27 meczach. Przewaga Jagiellonii nad Lechem wynosi cztery punkty.