Ależ walka o ekstraklasę. Wygrali w dziesiątkę po golu w 93. minucie [WIDEO]

Mecz GKS-u Katowice z Lechią Gdańsk był hitem I ligi. Obie drużyny od przerwy zimowej są w rewelacyjnej formie i poważnie liczą się w grze o awans do ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się w niezwykły sposób, albowiem grający w osłabieniu katowiczanie tuż przed końcem strzelili gola na wagę zwycięstwa. W ten sposób zmniejszyli stratę w tabeli do gdańszczan, którzy nie dość, że nie odzyskali pozycji lidera, to jeszcze zakończyli wspaniałą serię.
gol w 93. minucie meczu GKS Katowice - Lechia Gdańsk
screeny z https://twitter.com/polsatsport/status/1777001441191715241

Lechia Gdańsk wygrała pierwsze pięć wiosennych spotkań I ligi i przed 26. kolejką była liderem tabeli. Prowadzenie straciła po tym, jak w piątek Arka Gdynia pokonała 2:1 Chrobry Głogów. Wyjazdowe spotkanie z bardzo dobrze dysponowanym GKS-em Katowice (wygrał sześć z siedmiu pierwszych meczów na wiosnę) miało zatem dla niej ogromne znaczenie.

Zobacz wideo Największy wygrany barażów o Euro 2024 w polskiej kadrze. "Duża radość"

Hit I ligi nie rozczarował. GKS Katowice kończył mecz w osłabieniu

Już w pierwszych kilkunastu minutach katowiczanie mieli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki, tyle że brakowało im skuteczności. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a o wiele więcej wydarzyło się w drugiej części.

W 71. minucie Marten Kuusk bardzo ostro zaatakował Jakuba Sypka. Początkowo sędzia pokazał Estończykowi tylko żółtą kartkę, ale po wideoweryfikacji zmienił decyzję i wyrzucił go z boiska. Przez ostatnie kilkadziesiąt minut gospodarze musieli grać w osłabieniu, czego nie potrafiła wykorzystać Lechia. To się na niej zemściło.

Lechia Gdańsk przegrała pierwszy mecz w tym roku. Przesądził gol w 93. minucie

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry z rzutu wolnego dośrodkował Christian Aleman. Piłka trafiła do Bartosza Jaroszka, który zgrał ją tuż przed bramkę gdańszczan. Tam czekał Arkadiusz Jędrych i strzałem głową pokonał Bohdana Sarnawskiego. Grający w osłabieniu GKS utrzymał prowadzenie 1:0 do końca meczu i w ten sposób zakończył imponującą passę Lechii, trwającą od początku roku.

Natomiast katowiczanie mogą się pochwalić aż siedmioma wygranymi w ośmiu meczach rozegranych od przerwy zimowej. W tym okresie zdobyli blisko połowę całego swojego dorobku (21 z 45 punktów) i stali się kandydatem do awansu. Po niedzielnej wygranej zajmują trzecie miejsce, dające baraże, a ich strata do drugiej pozycji, dającej awans, wynosi sześć punktów. Z kolei Lechia jest punkt za liderującą Arką.

Więcej o: