Raków Częstochowa ma coraz mniejsze szanse na to, aby obronić mistrzostwo Polski. Po piątkowej porażce 1:2 z Radomiakiem Radom nadal ma sześć punktów straty do prowadzącej w tabeli Jagiellonii Białystok, która w tej kolejce jeszcze nie grała. Sytuacja robi się trudna, a wcześniejsze rezultaty nie dają podstaw do optymizmu.
Z 27 spotkań ekstraklasy Raków 12 wygrał, dziewięć zremisował i sześć przegrał. W efekcie jego dorobek to 45 punktów, średnio na mecz zdobywa zatem 1,67 punktu. Zdecydowanie nie jest to rezultat godny mistrza kraju.
Okazuje się, Raków jest jednym z najgorszych obrońców tytułu w Europie. Jak wyliczył Cezary Kawecki, spośród 41 lig europejskich grających w systemie jesień-wiosna (bez rosyjskiej) tylko w czterech z nich mistrz radzi sobie jeszcze gorzej od Rakowa. Jednym z tych zespołów jest Napoli z Piotrem Zielińskim w składzie, zdobywające zaledwie 1,5 punktu na mecz, pozostałe to: albańskie Partizani (1,62 pkt), armeńskie Urartu FC (1,52 pkt) i rumuński Farul Konstanca (1,42 pkt).
Najlepiej punktującym obrońcą tytułu w Europie jest walijskie The New Saints FC, zdobywające 2,86 punktu na mecz (ponad dwa razy tyle, co najgorszy Farul). Jeśli chodzi o ligi Top 5, to najlepsze jest PSG (2,3 pkt), a na bardzo podobnym poziomie punktują FC Barcelona, Manchester City (oba po 2,23 pkt) i Bayern Monachium (2,22 pkt). Widać, że na tle najlepszych częstochowianie wypadają blado.
Gdyby Raków wygrał wszystkie mecze do końca sezonu, miałby w dorobku 66 punktów i zakończył sezon ze średnią zdobyczą 1,94 punktu. Natomiast gdyby wszystkie pozostałe spotkania przegrał, jego średnia wyniosłaby 1,32 punktu.