Gholizadeh podpisał z Lechem Poznań trzyletni kontrakt. Już jest pewne, że pierwsza rocznica nie będzie okazją do miłych wspomnień. A oczekiwania były bardzo duże. - Dołącza do nas jakościowy piłkarz z olbrzymim doświadczeniem. Ma nietuzinkowe umiejętności, bo potrafi wygrać na małej przestrzeni pojedynek, potrafi wyjść za plecy obrońców, czy obsłużyć dobrym podaniem swoich kolegów na boisku. Od lat ma liczby, czyli asysty, a także przepiękne bramki - mówił Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań.
Gole w Lechu? Zero. Asysty? Zero. Zmarnowane pieniądze? 1,8 milionów euro. Tak na razie wygląda bilans Aliego Gholizadeha w Poznaniu. To oczywiście nie wina zawodnika, że nie daje drużynie tyle, ile od niego oczekiwano po przebytych kontuzjach, ale można się zastanawiać, co sobie myślano w Lechu Poznań, gdy płacono za niego taką kwotę. Tym bardziej że Irańczyk przed transferem w lipcu 2023 nie grał z powodu kontuzji od marca, a przed urazem też nie miał się czym pochwalić. Ostatni raz wysoką formę prezentował w sezonie 2021/22.
Gholizadeh zdążył w Lechu zagrać 10 spotkań w lidze i dwa w Pucharze Polski i wygląda na to, że na razie na tym się skończy. Dziennikarz Radosław Laudański poinformował za pomocą mediów społecznościowych, że Irańczyk najprawdopodobniej nie zagra do końca sezonu. Wszystko z powodu kolejnego urazu.
"Ali Gholizadeh kontuzjowany. Oficjalne potwierdzenie zobaczymy przy składzie w niedzielę. Wiele wskazuje na to, że jest to koniec sezonu dla Irańczyka" - napisał w serwisie X.
O tym, że któryś z zawodników Lecha doznał kontuzji, trener Mariusz Rumak poinformował w trakcie konferencji prasowej, ale nie chciał zdradzić nazwiska. "Głos Wielkopolski" również informuje, że najpewniej chodzi o Gholizadeha, który może mieć uszkodzone kolano. Irańczyk miał doznać drobnego urazu już w meczu reprezentacji z Turkmenistanem. Zszedł wtedy w 70. minucie. Badania nie wykazały jednak nic poważnego. Zagrał kilkanaście minut w rewanżu, a następnie spędził na murawie 90 minut w spotkaniu Lecha ze Stalą Mielec (0:0).
Teraz poznaniaków czeka bardzo ważne spotkanie z Pogonią Szczecin. Choć podopieczni Mariusza Rumaka nie radzą sobie ostatnio najlepiej, to wciąż zachowują szanse na mistrzostwo Polski. Obecnie do pierwszej Jagiellonii Białystok drużyna z Poznania traci sześć punktów. Mecz z Pogonią odbędzie się w niedzielę 7 kwietnia o godzinie 15:00.