Pogoń Szczecin i Wisła Kraków - te drużyny zagrają 2 maja w finale Pucharu Polski. Szczecinianie mają szansę na pierwszy w historii puchar, a krakowianie - piąty (ostatni raz sięgnęli po niego jednak bardzo dawno temu, bo w 2003 roku).
Po jeden Puchar Polski w swojej karierze sięgnął Piotr Stokowiec. 51-letni szkoleniowiec w 2019 roku zdobył to trofeum z Lechią Gdańsk, pokonując w finale Jagiellonię Białystok 1:0. Od lutego tego roku Piotr Stokowiec jest bezrobotny, bo został zwolniony z ŁKS-u Łódź.
Teraz Piotr Stokowiec wypowiedział się na temat systemu rozgrywek Pucharu Polski.
- Uważam, że od ćwierćfinałów Pucharu Polski powinno się grać mecz i rewanż. Jedno spotkanie jest trochę niesprawiedliwe. Zobaczmy, ile jest rozgrywek w najlepszych ligach - powinniśmy równać do Europy. Meczów jest za mało. Mamy zapotrzebowanie kibiców na to. Co za problem, żebyśmy grali środa-sobota? Na tym to polega. Wtedy byłoby więcej szans dla młodzieży - powiedział Piotr Stokowiec na kanale Meczyki.pl.
Te słowa można uznać jednak za nieco kontrowersyjne. Wystarczy spojrzeć, jak grają w najlepszych pięciu ligach Europy w krajowych pucharach. W Anglii jeden mecz jest od pierwszej rundy do finału (jedyna różnica z systemem w Polsce jest taka, że półfinały rozgrywane są na neutralnym terenie - zawsze w Londynie). Tylko jedno spotkanie jest też w każdej fazie krajowego pucharu we Francji i Niemczech. Identycznie jak w Polsce, tylko finał rozgrywany jest na neutralnym terenie.
Z pięciu czołowych lig świata, inne zasady obowiązują tylko w Hiszpanii i Włoszech. W obu tych państwach w półfinale jest rozgrywany dwumecz.
Spotkanie finałowe tegorocznego Pucharu Polski zostanie rozegrane 2 maja tego roku o godz. 16 na PGE Narodowym w Warszawie. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.