Centymetry zdecydowały o wyniku. Ten klub do końca będzie drżeć o utrzymanie [WIDEO]

Ekstraklasa wróciła do gry po przerwie reprezentacyjnej. Wielkanocna, 26. kolejka zakończyła się spotkaniem w Poznaniu. Warta zagrała u siebie z Zagłębiem Lubin. W bramce gospodarzy kapitalnie spisał się Jędrzej Grobelny, który szczególnie w pierwszej połowie ratował swój zespół przed utratą bramki. Ostatecznie Warta dopisała sobie tylko jeden punkt, ponieważ Zagłębie obudziło się w drugiej połowie. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Głównym celem zarówno Warty Poznań, jak i Zagłębia Lubin jest przede wszystkim utrzymanie w ekstraklasie. Obie drużyny znajdują się mniej więcej w połowie tabeli, z tym że drugi z wymienionych zespołów przed starciem z Wartą nie przegrał pięciu ostatnich meczów. Za to drużyna z Poznania z dwóch ostatnich spotkań schodziła z boiska jako przegrana. We wtorkowy wieczór zakończyła się niechlubna seria Warty, która zdobyła pierwsze punkty od trzech tygodni.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Dwie bramki w ostatnim meczu 26. kolejki ekstraklasy. Warta i Zagłębie podzieliły się punktami

Pierwszy gwizdek na stadionie w Poznaniu wybrzmiał równo o godz. 19:00. Od początku meczu gospodarze postawili na szybkie kontrataki oraz zdecydowane skoki pressingowe. Drużyna prowadzona przez Dawida Szulczka w pierwszej połowie rzadziej utrzymywała się przy piłce, jednak mimo to zdołała trafić do siatki.

W 26. minucie do rzutu rożnego podszedł Konrad Matuszewski, który dośrodkował piłkę w okolice bliższego słupka. Tam z główki podanie przedłużył Dimitrios Stavropoulos. Nagle futbolówka znalazła się przy drugim słupku, gdzie czekał ustawiony Mateusz Kupczak. 32-letni kapitan gospodarzy wygrał pojedynek główkowy z rywalem, po czym uderzył w stronę bramki. Co prawda golkiper Zagłębia obronił strzał, jednak sędzia nie miał wątpliwości, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową drużyny gości.

Po straconej bramce zespół z Lubina za wszelką cenę starał się odrobić straty. Drużyna Waldemara Fornalika przeprowadzała wiele składnych akcji, kreując sobie aż dziewięć sytuacji do strzelenia gola. Najlepszą z nich goście mieli w 32. minucie, kiedy to dwiema kapitalnymi interwencjami popisał się bramkarz Warty Jędrzej Grobelny. Najpierw 22-latek obronił strzał z bardzo bliskiej odległości, a następnie wyciągnął się jak struna przy dobitce z okolic linii pola karnego. - Za wolno przeprowadzamy nasze ataki - mówił w przerwie kapitan Zagłębia Damian Dąbrowski w wywiadzie dla Canal+ Sport. Za to zdyscyplinowana obrona Warty skutecznie radziła sobie z ofensywą rywali.

Od początku drugiej połowy zawodnicy Zagłębia próbowali doprowadzić do wyrównania. Ta sztuka udała się już w 57. minucie, kiedy to Dawid Kurminowski otrzymał świetne, wsteczne podanie w pole karne, po czym bez przyjęcia mocno uderzył w kierunku bramki, nie dając szans Grobelnemu.

W kolejnych fragmentach spotkania obie ekipy miały swoje szanse. Mecz był jeszcze bardziej dynamiczny i otwarty, jednak ostatecznie żadna z nich nie zdołała już trafić do siatki. Wtorkowe starcie zakończyło się remisem 1:1. Warta i Zagłębie dopisały sobie po jednym punkcie, co z przebiegu spotkania wydaje się być sprawiedliwym rezultatem. Po 26. kolejkach drużyna z Poznania zajmuje 13., a zespół Fornalika 10. miejsce.

Warta Poznań - Zagłębie Lubin 1:1

Bramki: 26' Mateusz Kupczak, 57' Dawid Kurminowski

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.