Legia Warszawa kontra Jagiellonia Białystok - to zdecydowanie najciekawiej zapowiadające się spotkanie 27. kolejki ekstraklasy. Stołeczny zespół aktualnie traci siedem punktów do lidera z Podlasia, a ewentualna wygrana bardzo pomogłaby mu również w walce o europejskie puchary.
Spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę 7 kwietnia (godz. 17:30), lecz na kilka dni przed nim Legia przekazała bardzo dobre wieści. "Wszystkie bilety na trybuny zwykłe na niedzielny mecz z Jagiellonią zostały wyprzedane! Do sprzedaży mogą jeszcze trafić pojedyncze wejściówki ze zwolnionych rezerwacji. Dostępne są też bilety do stref Premium" - ogłoszono na Twitterze. Hit ekstraklasy będzie miał zatem oprawę godną meczu tej rangi, gdyż na trybunach stadionu Legii atmosfera zawsze jest gorąca.
O odpowiedni poziom sportowy będą musieli zadbać piłkarze. Ci ostatnio nie zawodzą, i Legia, i Jagiellonia wygrały dwa poprzednie spotkania. Szczególnie zaimponowali białostoczanie, którzy wygrali 2:0 z Radomiakiem Radom i aż 6:0 z ŁKS-em Łódź. Natomiast warszawianie zwyciężyli 1:0 Piast Gliwice oraz 3:1 Górniki Zabrze.
Postronni kibice z pewnością liczą, że zbliżające się spotkanie okaże się bardziej wyrównane niż to w rundzie jesiennej. W Białymstoku Jagiellonia już po 29 minutach prowadziła 2:0, a bramki zdobywali Jose Naranjo i Jesus Imaz. W dodatku Legia przez ostatnie kilka minut grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marco Burcha.
Oba zespoły poprzednio spotkały się w Warszawie pod koniec poprzedniego sezonu. Wtedy Legia wygrała aż 5:1, na bramki Josue, Ernesta Muciego, Macieja Rosołka, Maika Nawrockiego i Blaża Kramera odpowiedział Marc Gual, czyli obecny gracz stołecznego klubu.