Trwający sezon nie jest aż tak udany dla Legii Warszawa, jak poprzednie. Choć zespół ze stolicy dotarł do 1/16 finału Ligi Konferencji Europy, to w lidze jest dopiero na szóstym miejscu ze stratą siedmiu punktów do prowadzącej Jagiellonii. Na temat sytuacji drużyny wypowiedział się jej legendarny trener, Dragomir Okuka. - Legia to największy klub, jeśli chodzi o potencjał rozwojowy, możliwości finansowe i bazę kibiców. Ona powinna zawsze bić się o mistrza, ale nie tylko w sferze deklaracji. Jeżeli Legia przez trzy lata nie będzie mistrzem Polski, to oznacza, że dzieje się coś złego, ludzie za nią odpowiedzialni muszą reagować - przyznał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Choć Okuka od lat nie pracuje już w zawodzie, to jak sam mówi, śledzi poczynania Legii w Ekstraklasie. - Nie zapomniałem waszego języka, staram się być na bieżąco z ligowymi wynikami, czasem obejrzę jakiś mecz Ekstraklasy. Oczywiście przede wszystkim ze względu na Legię, bo ona wciąż przykuwa moją uwagę. Interesuje mnie też los Aco Vukovicia w Piaście. W poprzednim sezonie świetnie sobie radził. Teraz jest trochę gorzej, ale to charakterny trener, na pewno sobie poradzi, warto mieć do niego zaufanie - przyznał.
70-letni trener dziś prowadzi w Belgradzie rodzinną restaurację, jednak gdyby otrzymał telefon z ciekawą ofertą pracy w futbolu, być może by ją przyjął. - Odpocząłem fizycznie i jeszcze bardziej psychicznie. Gdyby ktoś teraz zadzwonił z propozycją pracy, na pewno bym się nad nią poważnie zastanowił. Pod uwagę brałbym tylko oferty zagraniczne - ocenił.
- Bo w Serbii warto by było prowadzić Crveną Zvezdę, Partizan albo kadrę narodową. Na żadną z tych opcji nie ma szans. Inne mnie nie interesują. Potrzebuję dużych wyzwań, więc myślę o zagranicy - dodał i przyznał, że telefon z Polski również byłby dla niego interesujący.
Na koniec Okuka wyjawił, że ma trochę żalu w sobie. - Szkoda, że nie prowadziłem Legii na jej wyższym poziomie finansowym, grającej na pięknym stadionie. Jeżeli mam być szczery, to trochę żal, że nigdy nie dostałem takiej propozycji, bo na pewno potraktowałbym ją priorytetowo - zakończył.