Podolski "ogłosił" zakończenie kariery. A potem było jeszcze grubiej

"Po zakończeniu obecnego sezonu kończę karierę piłkarską. Chcę skupić się na polityce i rozwoju Zabrza" - napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych Lukas Podolski. Ponadto zapowiedział start w wyborach samorządowych. Biorąc pod uwagę dzisiejszą datę, czyli 1 kwietnia, internauci od razu wyczuli żart.
Wielkie Derby Śląska. Ruch Chorzów - Górnik Zabrze 1:2
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Lukas Podolski to prawdziwa gwiazda polskiej Ekstraklasy i Górnika Zabrze. Choć urodzony w Gliwicach zawodnik w wieku dwóch lat wyjechał z rodzicami do Niemiec, a pierwsze piłkarskie kroki stawiał w FC Koeln, to nigdy nie ukrywał swojej sympatii do polskiego klubu. Od 2021 roku jest jego zawodnikiem.

Zobacz wideo Jan Bednarek w ogniu krytyki! Probierz: Dobrze wybrałem

Lukas Podolski zażartował z kibiców. "Kończę"

W poniedziałek z samego rana Lukas Podolski opublikował dość sensacyjny wpis w mediach społecznościowych. "Po zakończeniu obecnego sezonu kończę karierę piłkarską. Chcę skupić się na polityce i rozwoju Zabrza.  Decyzja Rady Nadzorczej spółki Górnik Zabrze S.A. obejmę stanowisko prezesa zarządu Klubu. W dalszej kolejności zapowiadam start w wyborach na urząd prezydenta miasta Zabrze" - napisał. 

Internauci oczywiście od razu wyłapali, że jest to żart piłkarza Górnika Zabrze. Dziś przypada 1 kwietnia, czyli prima aprilis. W komentarzach pojawiło się od razu pełno komentarzy. "Dobry żart", "Pani prezydent ulżyło, jak zobaczyła jaka jest dziś data w kalendarzu" - czytamy.

Na wpis piłkarza odpowiedział także były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski. "Znowu się miniemy, bo ja wracam do sędziowania" - odpowiedział.

Oczywiście powyższych wpisów nie należy traktować poważnie. Sportowcy bardzo często decydują się 1 kwietnia na żarty. Kilka lat temu ogłoszono m.in. że Piotr Reiss zostanie nowym rzecznikiem prasowym Lecha Poznań, a na Australian Open zadebiutują drewniane korty. Wszystkie wpisy i deklaracje tego dnia należy traktować z przymrużeniem oka. Nie inaczej jest w przypadku tweeta Podolskiego.

Więcej o: