Wielkie derby Śląska na Stadionie Śląskim w Chorzowie zakończyły się wygraną Górnika Zabrze 2:1. Okazuje się, że starcie z Ruchem Chorzów obudziło fascynację kibiców nie tylko w Polsce, ale również za granicą. W ramach serii, podczas której korespondenci wybierają się na największe mecze derbowe, "The Athletic" jednego z nich wysłało właśnie do Chorzowa. Oto jak za granicą opisują tę rywalizację.
"Mecz pomiędzy dwoma polskimi klubami, które w historii odnosiły największe sukcesy…" - pisze o wielkich derbach Śląska "The Athletic". Dziennikarz Oliver Kay, który oglądał spotkanie z wysokości trybun, zwrócił uwagę, że oba kluby wygrały po 14 mistrzostw Polski i w przeszłości dominowały w kraju. Teraz są jednak cieniem dawnej chwały, a ich rywalizacja to "zaciekła, krwawa rywalizacja w sercu polskiego przemysłu".
Brytyjski dziennikarz podkreśla, że oba kluby pochodzą z miejsca, gdzie "zieleń ustępuje miejsca odcieniom szarości i industrialnemu krajobrazowi z kopalniami węgla, hutami, elektrowniami, młynami, hałdami i fabrykami". Pomimo że miasta współpracują gospodarczo, to są "podzielone, gdy chodzi o piłkę nożną".
"The Athletic" pisze również, że spotkanie pomiędzy klubami to mecz podwyższonego ryzyka ze względu na kibiców, a "chuligaństwo to poważny problem polskiej piłki", ale "najgorsze zdarzenia dzieją się z dala od stadionów. Dziennikarze podkreślają jednak, że "atmosfera na stadionie Śląskim wydaje się jednak spokojna". Podczas meczu nie brakuje ciekawych obrazków.
"Kibice gospodarzy zapewniają spektaklowi serię pokazów. Wkracza również Bart Simpson i kocioł czarownic". Chodzi o baner kibiców Ruchu: "Niech kipi kocioł, ogień się pali - dziś bez litości dla naszych rywali", na którym widać było postać z popularnej kreskówki. "Stanowi cudownie fascynujące tło dla gry. Potem następuje pokaz pirotechniczny, podczas którego niebo rozświetla ogromna liczba czerwonych racy dymnych. Zestawienie Simpsonów i (wydaje się) Makbeta" - piszą Anglicy.
Nie zabrakło również wątku pomeczowego, czyli zniszczonych przez kibiców Górnika toalet na stadionie i przepychanek w mediach społecznościowych z Lukasem Podolskim w roli głównej. "Czysta nienawiść. To ciągła wojna. To nigdy się nie skończy" - podsumowuje "The Athletic".