Legia Warszawa od pewnego czasu ma problemy na boisku, a niedawno pojawił się pozasportowy kłopot. Gil Dias i Jurgen Celhaka zostali przyłapani na piciu wódki w jednym modnych warszawskich lokali. To wywołało gorącą dyskusję odnośnie ich profesjonalizmu, zwłaszcza że obaj nie prezentują się zbyt dobrze. Aczkolwiek klub obszedł się z nimi łagodnie.
Niedługo po ujawnieniu sprawy przedstawiciel Legii odniósł się do sytuacji z udziałem Portugalczyka oraz Albańczyka. - Nie będziemy komentować tej sprawy - przekazał rzecznik prasowy Bartosz Zasławski. Kolejne informacje w tej sprawie przekazał portal Legia.net. Wydaje się, że obaj piłkarze mogą odetchnąć z ulgą.
"Usłyszeliśmy, że byłby problem gdyby taka sytuacja zaistniała dzień czy dwa dni przed meczem, ale że miała miejsce w przerwie na kadrę, podczas gdy piłkarze otrzymali trzy dni wolnego, to lepszego czasu na drinka nie było. Zawodnicy nie poniosą więc żadnych konsekwencji, nikt nie ma do nich większych pretensji" - czytamy.
Dias oraz Celhaka będą zatem brani pod uwagę przy ustalaniu składu na zbliżające się starcie Legii z Górnikiem Zabrze (1 kwietnia). Będzie ono niezwykle istotne, gdyż po serii niepowodzeń (osiem punktów w pięciu ostatnich meczach ligowych) piąci warszawianie mają już tylko dwa punkty przewagi nad siódmymi zabrzanami.
Patrząc na to, co wcześniej działo się w tym sezonie, Portugalczyk i Albańczyk raczej nie odegrają kluczowych ról w tym spotkaniu. Pierwszy z nich do tej pory rozegrał 22 mecze i zaliczył jedną asystę, drugi w takiej samej liczbie spotkań ani nie strzelił gola, ani nie zanotował asysty.