Warta Poznań wróciła do ekstraklasy w 2020 roku. Ale że jej obiekt nie spełnia wymogów licencyjnych najwyższego szczebla rozgrywkowego, to domowe mecze rozgrywa w Grodzisku Wielkopolskim. Ma też inne problemy infrastrukturalne, z którymi musi się uporać.
Kibice Warty od wielu lat domagają się budowy nowego obiektu przy Drodze Dębińskiej 12. W przeszłości klub miał tam swoją siedzibę i rozgrywał mecze, jednak od 2021 roku tamtejsze budynki były nieużytkowane. Na początku lutego zakończyła się ich rozbiórka.
Wiele wskazuje na to, że wyburzanie starych budynków miało związek z rozpoczęciem w niedalekiej przyszłości budowy stadionu. W tej sprawie we wtorek pojawiło się małe światełko w tunelu. Na oficjalnej stronie Poznańskich Inwestycji Miejskich pojawił się dokument zawiadamiający o zamiarze przeprowadzenia konsultacji rynkowych w związku z przygotowaniem realizacji pod nazwą "Budowa stadionu klubu piłkarskiego Warta Poznań S.A. w formule PPP".
Według dokumentu opracowano podstawowe informacje dla potencjalnych inwestorów, którzy chcieliby ewentualnie zawrzeć 23-letnią umowę z miastem i Poznańskimi Inwestycjami Miejskimi na budowę i opiekę nad obiektem. Po podpisaniu umowy inwestor miałby trzy lata na budowę stadionu, który ma mieć 4,5 tysiąca miejsc na trybunach. Ponadto wybudowane mają zostać też hale, parkingi, całe zaplecze sportowe oraz restauracyjne. Wartość projektu opiewa na ponad 250 milionów złotych netto.
Warta Poznań notuje bardzo słaby sezon. Po 25 kolejkach zespół ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową Ekstraklasy. Ponadto po zakończeniu rozgrywek klub może stracić Dawida Szulczka, który przymierzany jest do pracy w Cracovii.