Problemy, problemy Rakowa. Potężne osłabienie

Środowy wieczór był słodko-gorzki dla Rakowa Częstochowa. Choć mistrzowie Polski szybko przesądzili o zwycięstwie 2:0 z Koroną Kielce, to kontuzji nabawił się jeden z kluczowych zawodników. Mowa o wahadłowym, który tej zimy dołączył do mistrzów Polski. Kenijczyk biegł do piłki, po czym niespodziewanie złapał się na nogę i upadł na murawę. Całe zdarzenie wyglądało dość groźnie i niewykluczone, że czekać go będzie dłuższa przerwa.
DLOCZ
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Raków Częstochowa radzi sobie w kratkę w rundzie wiosennej ekstraklasy. Był w stanie zmiażdżyć faworyta do tytułu Lecha Poznań (4:0), by chwilę później jedynie zremisować 1:1 z walczącym o utrzymanie beniaminkiem Puszczą Niepołomice (1:1). Zdaniem wielu ekspertów wahania formy wynikają z braku klasowego napastnika. - Na dziś okno się zamknęło, nie pozyskaliśmy takiego piłkarza i uważam, że to jest nasza porażka - bił się w pierś Wojciech Cygan. Na domiar złego w środowy wieczór mistrzowie Polski zostali dodatkowo osłabieni.

Zobacz wideo Co z tym Lewym? Debata w Sport.pl na żywo już w piątek

Erick Otieno opuścił plac gry przed czasem. Jak poważna jest kontuzja wahadłowego Rakowa?

Tego dnia Raków rozegrał zaległy mecz drugiej kolejki z Koroną Kielce. I choć ostatecznie triumfował 2:0, zadając dwa ciosy już w pierwszych sześciu minutach, to kontuzji nabawił się jeden z kluczowych zawodnik. Mowa o Ericku Otieno, który trafił do drużyny w zimowym oknie transferowym.

Już na początku drugiej połowy Kenijczyk złapał się za nogę, po czym upadł na murawę bez kontaktu z rywalem. Jak się później okazało, nie był w stanie kontynuować rywalizacji. Po chwili podbiegł do niego sztab medyczny i pomógł mu opuścić boisko. Wygląda na to, że piłkarz mógł doznać urazu mięśnia dwugłowego uda. Jak na razie klub nie podał nowych informacji w sprawie. Niewykluczone, że zrobi to po badaniach medycznych. 

Tym samym nieznany jest jak na razie okres ewentualnej rekonwalescencji Otieno. Jego absencja mogłaby być kosztowna dla ekipy z Częstochowy. Tym bardziej że przed zespołem decydująca część sezonu, która rozstrzygnie o tym, czy Raków obroni mistrzostwo Polski.

To może być podwójny pech Otieno

Kenijczyk rozegrał już sześć spotkań w barwach ekipy Dawida Szwargi, spędzając na murawie niespełna 400 minut. Ewentualna kontuzja mogłaby być bolesna dla wahadłowego z jeszcze jednego powodu. Otrzymał powołanie do reprezentacji i miał wystąpić w marcowym towarzyskim turnieju w Malawi. O tym, czy ostatecznie piłkarz pojedzie na zgrupowanie, przekonamy się w najbliższych dniach.

Dzięki środowemu zwycięstwu Raków wrócił w końcu na podium tabeli. Obecnie zajmuje trzecią lokatę z dorobkiem 43 punktów. Tylko dwa punkty dzielą go od wicelidera Śląska Wrocław i lidera Jagiellonii Białystok. Kolejny mecz rozegra już w niedzielę, a rywalem będzie ŁKS Łódź.

Więcej o: