Fajerwerki tylko na trybunach. Wielkie rozczarowanie w Zabrzu. Nie potrafili uczcić jubileuszu

Bardzo kiepskie spotkanie obejrzeli kibice w Zabrzu, gdzie Górnik Zabrze zremisował bezbramkowo z Lechem Poznań. Gospodarze nie potrafili uczcić 300. meczu Jana Urbana w roli trenera oraz 25. urodzin trybuny swoich najzagorzalszych kibiców - "Torcidy". Lech Mariusza Rumaka po dobrym początku rundy jest już 450 minut bez strzelenia gola we wszystkich rozgrywkach. Przerwać tę serię mógł w 90. minucie Filip Szymczak, ale trafił tylko w słupek.
Fajerwerki w meczu Górnika z Lechem
screen - Canal+ Sport

Siódme zwycięstwo z rzędu na własnym boisku, uczczenie 300. mecz w roli trenera Jana Urbana i 25. urodzin trybuny najzagorzalszych sympatyków - "Torcidy", a także zbliżenie się do podium na dwa punkty - to były cele Górnika Zabrze na sobotni mecz u siebie z Lechem Poznań. "Kolejorz" z kolei chciał zmniejszyć pięciopunktową stratę do liderów ekstraklasy, a zarazem zmazać plamę po koszmarnym poprzednim tygodniu w swoim wykonaniu, w którym drużyna Mariusza Rumaka najpierw odpadła z Pucharu Polski, a następnie została zdemolowana przez Raków Częstochowa aż 0:4. 

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Fajerwerki tylko na trybunach. Wielkie rozczarowanie w meczu Górnika z Lechem

O pierwszej połowie tego meczu można powiedzieć jedynie, ze się odbyła. Jedyne zagrożenie dla którejkolwiek z bramek to niepewna interwencja z 17. minuty Bartosza Mrozka, który wypuścił piłkę z rąk po rzucie wolnym dla Górnika i został skutecznie zaasekurowany przez Mihę Blażicia. 

Później na uwagę zasługiwało jedynie świętowanie 25. urodzin przez wspomnianą "Torcidę", co przyniosło chociażby efektowny pokaz fajerwerków. 

Na szczęście po przerwie działo się trochę więcej. Niewiele więcej, ale jednak więcej. Najpierw oba zespoły oddały po uderzeniu z dystansu - próby Kristoffera Velde i Lukasa Podolskiego bronili obaj bramkarze - Daniel Bielica oraz Bartosz Mrozek. 

W drugiej połowie nieco lepszy był Górnik. Bartosz Mrozek musiał też odbić uderzenie z ostrego kąta rezerwowego Piotra Krawczyka, po innej niezłej akcji gospodarzy uprzedzony przed bramką Lecha został Dani Pacheco, aż wreszcie w dobrej sytuacji został zablokowany Lawrence Ennali.

Koniec końców, Lech Poznań dobił do aż 450 minut (7,5 godziny!) bez strzelenia gola we wszystkich rozgrywkach. Tę fatalną serię już w 90. minucie mógł przerwać Filip Szymczak, który po dobrym długim podaniu Bartosza Salamona uderzył z kilku metrów tak, że Daniel Bielica sparował piłkę na słupek.

Salamon był ogólnie najlepszym "rozgrywającym" Lecha w drugiej połowie, bo również po jego świetny podaniu najładniejszą akcję Lecha w tym meczu przerwał Dominik Szala, który przeciął płaskie dośrodkowanie Joela Pereiry przed pustą bramkę Górnika. 

Bezbramkowy remis Górnika Zabrze z Lechem Poznań oznacza, że siódmy w ekstraklasie Górnik nie wykorzystał okazji na siódme zwycięstwo z rzędu u siebie i zbliżenie się do podium na zaledwie dwa punkty. Lech Poznań z kolei nie dał rady zredukować straty do prowadzących Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Trzeci w tabeli "Kolejorz" ma cztery punkty mniej od wyżej wymienionych zespołów. 

Więcej o: