Korona nie do poznania po przerwie. Dla Cracovii strzelił debiutant [WIDEO]

Korona Kielce zremisowała z Cracovią 1:1 w pierwszym sobotnim meczu 24. kolejki ekstraklasy. Do przerwy to goście prowadzili po trafieniu debiutującego Davida Olafssona, ale po zmianie stron punkt Koronie zapewnił jej kapitan - Miłosz Trojak.

Sobotnie starcie Korony Kielce z Cracovią miało spore znaczenie dla dolnej części tabeli ekstraklasy. Wszystko dlatego, że przed tą kolejką oba zespoły zajmowały kolejno piętnaste i trzynaste miejsce, dlatego też ligowych punktów potrzebowały jak tlenu.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Dwa oblicza Korony Kielce. Dla Cracovii strzelił debiutant

Pierwszą połowę Korona Kielce tak naprawdę przespała, a Cracovia, choć wcale nie atakowała swojego rywala raz za razem, to jednak potrafiła kiepską dyspozycję rywala wykorzystywać. Przez pierwsze 25 minut pod obiema bramkami nie działo się zupełnie nic, ale już w 26. minucie "Pasy" powinny były objąć prowadzenie. Po składnej akcji "Pasów" piłka trafiła przed bramkę do Mikkela Maigaarda, ale ten z czterech metrów nie potrafił pokonać Xaviera Dziekońskiego. 

Co nie udało się Maigaardowi, udało się w 37. minucie debiutującemu w Cracovii Davidowi Olafsssonowi. "Pasy" wyszły z koszmarnie założonego pressingu przez gospodarzy i Olafsson nie pomylił się w sytuacji "sam na sam" z Dziekońskim. 

W drugiej połowie Korona Kielce grała już zdecydowanie lepiej i intensywniej, ale na wymierne efekty poza jedną niezłą sytuacją Nono trzeba było czekać bardzo długo. Aż do 71. minuty, gdy w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się kapitan Korony Miłosz Trojak i doprowadził do wyrównania. 

Korona naciskała dalej, ale w 88. minucie niespodziewanie doskonałą okazję do strzelenia zwycięskiego gola miała Cracovia. "Pasy" rozklepały rywala tak, że Patryk Sokołowski uderzał w świetnej sytuacji z kilkunastu metrów, ale jego płaskie uderzenie znakomicie obronił nogami Xavier Dziekoński. Po chwili, 20-letni golkiper z trudem odbił mocny strzał z dystansu Virgila Ghity. 

Ostatnie słowo należało do Korony, gdy po indywidualnej szarży mocno na bramkę rywala uderzył Jakub Konstantin, jednak Sebastian Madejski także popisał się bardzo dobra interwencją, a dobijający Dominick Zator wyraźnie spudłował.

Korona Kielce zremisowała z Cracovią 1:1 i z 23 punktami wciąż jest piętnasta w ligowej tabeli z przewagą punktu nad strefą spadkową. Cracovia ma 27 punktów i jest dwa miejsca wyżej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.