"Ależ wpadka" w ekstraklasie. Fatalny błąd zadecydował o wyniku [WIDEO]

Nie udało się Koronie Kielce powrócić na ścieżkę zwycięstw w niedzielnym starciu ekstraklasy z Zagłębiem Lubin. Piłkarze Kamila Kuzery przegrali 0:1, a jedyny gol padł po fatalnym błędzie defensywy. "Ależ wpadka" - relacjonowali komentatorzy. Spore kontrowersje wywołała również sytuacja z doliczonego czasu gry, kiedy do siatki trafił Jewgienij Szykawka, ale arbiter Daniel Stefański był stanowczy i nie uznał trafienia.

Początek rundy wiosennej w wykonaniu Korony Kielce to jedna wielka sinusoida. Choć w pierwszym spotkaniu w dramatycznych okolicznościach pokonała ŁKS Łódź po golu Danny'ego Trejo w 94. minucie, to tydzień później skompromitowała się w Zabrzu i poległa z Górnikiem 1:3. Nie był to dobry prognostyk przed starciem z wicemistrzem Polski Legią Warszawa. I kiedy w 30. minucie było już 2:0 dla gości, wydawało się, że piłkarze Kamila Kuzery nie będą w stanie wrócić do gry. Ale zrobili to, a w doliczonym czasie gry remis uratował Adrian Dalmau

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

Trzy dni później zmierzyli się za to w ćwierćfinale Pucharu Polski z Jagiellonią Białystok. Nie będą jednak wspominać tego starcia zbyt dobrze, ponieważ mimo że prowadzili po golu Martina Remacle, to w 80. minucie do wyrównania doprowadził Afimico Pululu, a gdyby tego było mało, to Angolczyk w 122. minucie dogrywki wyrzucił ich z rozgrywek. Mieli zatem ogromną motywację, aby szybko wrócić na ścieżkę zwycięstw.

Jeden błąd zadecydował o wyniku meczu w ekstraklasie. "Ależ wpadka Korony"

Niedzielne spotkanie z Zagłębiem rozpoczęli z kilkoma zmianami w składzie. Trener Kamil Kuzera zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych mocno krytykowanego ostatnio przez kibiców bramkarza Konrada Forenca, którego zastąpił Xavier Dziekoński. Ponadto wskutek pauzy Remacle'a od początku na murawie zobaczyliśmy Dalibora Takaca. Faworytami meczu byli jednak piłkarze Waldemara Fornalika, którzy wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo na wiosnę.

Mecz mógł kapitalnie rozpocząć się dla gości, ponieważ już w 9. minucie do siatki głową trafił Jewgienij Szykawka, który znajdował się jednak na spalonym. Niedługo później fatalny błąd Dominicka Zatora wykorzystał Dawid Kurminowski, który najpierw uprzedził Yoava Hofmaystera, następnie przebiegł z futbolówką kilkadziesiąt metrów, minął bramkarza i wbił ją do pustej bramki. "Ależ wpadka Korony" - relacjonowali komentatorzy.

Goście próbowali doprowadzić do wyrównania, zwłaszcza będący ostatnio w świetnej formie Mariusz Fornalczyk i Danny Trejo, ale wyraźnie brakowało im partnerów do pomocy. Pozostałym piłkarzom brakowało również pomysłów poza dośrodkowaniami, z których nic jednak nie wynikało, ponieważ rywale po strzelonym golu cofnęli się i czekali na ruch Korony.

Na początku drugiej odsłony kolejną fatalną wiadomość otrzymał trener Kamil Kuzera, ponieważ kontuzji doznał robiący różnicę w ofensywie Danny Trejo. I choć Korona musiała odrabiać straty, to lepsze sytuacje kreowali sobie gospodarze, a w 55. minucie Kurminowski mógł nawet zanotować dublet, ale po jego uderzeniu głową piłka trafiła w ręce Dziekońskiego. Niespełna 20 minut później świetną okazję miał Szykawka, natomiast kapitalną interwencją popisał się Dioudis.

Wydawało się, że nic już się nie wydarzy, ale w 89. minucie spory błąd przy prowadzeniu piłki popełnił Bartosz Kopacz, który próbując się ratować, nieintencjonalnie sfaulował rywala. Sędzia Daniel Stefański nie wahał się i wyrzucił go z boiska. Nieco później drugi raz w tym spotkaniu do siatki trafił Szykawka, ale znów jego gol nie został uznany, ponieważ po długiej kontrowersji arbiter odgwizdał pozycją spaloną.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i finalnie Zagłębie pokonało u siebie Koronę Kielce 1:0. Dzięki tej wygranej awansowało na dziewiątą lokatę w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 30 pkt. Piłkarze Kamila Kuzery przedłużyli zatem fatalną serię do siedmiu meczów bez zwycięstwa na wyjeździe i pozostają na 15. lokacie (22 pkt), mając tyle samo punktów, co będąca w strefie spadkowej Puszcza Niepołomice.

Zagłębie Lubin - Korona Kielce  (1:0)

Gole: Dawid Kurminowski (17')

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.