Jan Urban zaczął mówić o pracy w kadrze. I nagle szpilka w Papszuna

Jan Urban, tak samo jak Marek Papszun, znajdował się w gronie kandydatów do objęcia posady reprezentacji Polski po zwolnieniu Fernando Santosa. Bliżej tego był Papszun, który przegrał jednak rywalizację z Michałem Probierzem. Rywalizację, w którą były trener Rakowa nie wierzy, o czym opowiadał publicznie. Teraz w rozmowie z portalem weszło.com szpilkę Papszunowi wbił wspomniany Urban.

Górnik Zabrze udanie rozpoczął 2024 r. w ekstraklasie. Drużyna Jana Urbana zaczęła wiosnę od dwóch zwycięstw z Piastem Gliwice na wyjeździe (3:1) oraz Koroną Kielce u siebie (3:1). Zabrzanie potknęli się dopiero przed tygodniem, przegrywając w Łodzi z Widzewem (1:3).

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

W 22 meczach drużyna Jana Urbana zgromadziła jednak 32 punkty i zajmuje 7. miejsce w ekstraklasie. Przed rokiem na tym samym etapie rozgrywek zabrzanie mieli o siedem punktów mniej, byli na 13. pozycji w tabeli i mieli tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Urban poprawił wyniki Górnika, co sprawiło, że po zwolnieniu Fernando Santosa wymieniany był w szerokim gronie kandydatów do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Polski. Urban odniósł się do tego w rozmowie z portalem weszło.com.

- Nie bałbym się tego. Czy dałbym radę? A inni dali radę? Różnie to bywało, to jest po prostu sport, wyzwanie i ogromna presja. Z dnia na dzień stajesz się rozpoznawalny, bo zostajesz trenerem reprezentacji. Ważne to się nie bać. Musisz być przekonany co do własnej idei, pomysłu, być pewnym, że z tego, co masz, wyciągniesz maksa - powiedział Urban.

Urban: Doświadczenie Papszuna powinno być większe

Trener Górnika odniósł się też do Marka Papszuna, który przez wielu uważany był za najlepszego kandydata na selekcjonera. Papszun miał być brany pod uwagę przez Cezarego Kuleszę, jednak ostatecznie przegrał rywalizację z Michałem Probierzem.

- Ja, jako kibic, mógłbym powiedzieć, że Marek zrobił fajną robotę w Rakowie, ale w jakich warunkach? Komfortowych. Miał, co chciał. Też bym tak chciał. Nie brakowało mu niczego. (…) Miał stworzone warunki, by rywalizować z Lechem i Legią. Wygrał, brawo. Ale czy to jest doświadczenie, by objąć reprezentację Polski? Wydaje mi się, że powinno ono być większe - stwierdził Urban.

W ostatnich dniach do byłej kandydatury Papszuna odniósł się też Probierz. Obecny selekcjoner reprezentacji Polski skomentował słowa byłego trenera Rakowa, który stwierdził, że "nie było rywalizacji o posadę selekcjonera". 

- Brałem udział w czymś, co de facto nie istniało, dlatego nie czuję się przegrany. Prezes podjął decyzję już przed spotkaniem ze mną, że selekcjonerem zostanie Michał Probierz, absolutnie takie było jego prawo - mówił Papszun.

- Jego wypowiedź, że to było sfingowane, albo że jego kandydatura była tylko do wypuszczenia, to było nieprawdą. Ja wiem, że nie byłem z nikim dogadany. Na pewne rzeczy sobie nie pozwolę. Nie pozwolę, by grano moim nazwiskiem. I Markowi życzę powodzenia, niech robi karierę, ale nie moim kosztem - skomentował selekcjoner.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.