Co za gol w ekstraklasie! Niemożliwa "asysta". To była 79. minuta [WIDEO]

Jeden przepiękny strzał z dystansu zdecydował o losach meczu Cracovia - Warta. Na inaugurację 23. kolejki ekstraklasy bohaterem został Tomas Prikryl. Czeski napastnik idealnie przymierzył w okienko i zapewnił Warcie zwycięstwo 1:0 oraz awans w ligowej tabeli. W Krakowie mogą czuć spore rozczarowanie, bo przez większość spotkania, to ich drużyna dominowała.

Warta Poznań po raz kolejny pokazała, że lepiej punktuje na wyjazdach niż przed własną publicznością. Mimo że w meczu z Cracovią długimi fragmentami była zepchnięta do defensywy, ostatecznie wygrała 1:0. O wszystkim zadecydował jeden przepiękny gol, zdobyty w szczęśliwych okolicznościach. Dzięki niemu ekipa z Poznania wyprzedziła piątkowego rywala w tabeli ekstraklasy.

Zobacz wideo Andrzej Wrona po wygranej w CEV Challenge Cup: Ta radość była stonowana

Cracovia przeważała, ale Warta wykorzystała okazję. Bolesna porażka

W pierwszej połowie działo się niewiele. Najlepszą okazję w 14. minucie zmarnowała Cracovia. Skovgaard pięknie przerzucił piłkę do Otara Kakabadze, a Gruzin wyłożył ją do Mateusza Rakoczego. Skrzydłowy znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale huknął wysoko nad poprzeczką. Później aktywny pod bramką Warty był Benjamin Kallman, ale najpierw po podaniu Rakoczego uderzał obok dalszego słupka, a potem został złapany na spalonym. Poznaniacy praktycznie nie stworzyli dogodnych sytuacji i po 45 minutach był bezbramkowy remis.

Mecz nieco ożywił się po zmianie stron. Do strzału w końcu doszła Warta, ale Żurawski trafił wprost w Madejskiego. Cracovia szybko odpowiedziała. Rakoczy dośrodkował w pole karne, a do przewrotki złożył się Bitri. Strzał zablokowali jednak obrońcy, a po dobitce Hoskonena wybili na rzut rożny. Po chwili groźnie uderzał Kallman, ale świetnie w bramce zachował się Jędrzej Grobelny.

Kapitalny strzał Prikryla zdecydował. Warta wyjeżdża z trzema punktami z Krakowa

Grę nieco spowolniły zmiany. Kolejną okazję dla Warty wypracował sobie Tomas Prikryl, ale z ostrego kąta strzelał nieco za słabo i nie sprawił Madejskiemu żadnych kłopotów. Czech w roli głównej wystąpił także w 80. minucie. Piłkę w pole karne z rzutu rożnego posłał Mohamed Mezgrani, do strzału z woleja złożył się Miguel Luis, ale fatalnie skiksował. Piłka szczęśliwie dostała się jednak pod nogi Prikryla, a ten potężnie huknął bez przyjęcia. W efektowny sposób trafił idealnie w okienko i otworzył wynik.

Warta mogła pójść za ciosem. Z dalszej odległości z półwoleja Madejskiego próbował zaskoczyć Filip Borowski. Tym razem górą okazał się bramkarz. Tuż przed końcem podstawowego czasu gry mocnym uderzeniem z daleka po ziemi odpowiedział Patryk Makuch, ale znakomicie wyciągnął się Grobelny. W ostatniej akcji wynik na 2:0 mógł podwyższyć jeszcze Eppel, ale po kontrataku wysoko przestrzelił. Mecz zakończył się wygraną Warty 1:0.

Dzięki zwycięstwu Warta Poznań wyprzedziła Cracovię w tabeli i zajmuje 10. miejsce z dorobkiem 27 punktów. Gospodarze mają punkt mniej i są na 12. pozycji. W następnej kolejce piłkarze Jacka Zielińskiego zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce (9 marca, godz. 15:00), a Dawida Szulczka - u siebie z ŁKS-em (11 marca, godz. 19:00).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.