Grał z Krychowiakiem w Sewilli. Zdradził, czym zaskoczył go Polak

Grzegorz Krychowiak nie gra już w reprezentacji Polski, skoncentrował się na meczach w klubie. I choć od 2022 roku broni barw klubów w Arabii Saudyjskiej, to niektórzy wciąż pamiętają szczyt jego formy, który przypadł na występy w Sevilli. Jeden z jego byłych kolegów, będący obecnie piłkarzem klubu ekstraklasy wspomniał, czym najbardziej zaskoczył go Krychowiak.

Grzegorz Krychowiak przypomniał polskim kibicom o sobie w ostatni weekend. Pomocnik wpisał się na listę strzelców w przegranym 2:3 meczu Abha Club z Al Fayha. Było to jego czwarte trafienie w obecnych rozgrywkach. To drugi sezon, w którym Polak występuje na Półwyspie Arabskim. 

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Grał z Grzegorzem Krychowiakiem w Sevilli. Ujawnia, co go zaskoczyło

O doświadczonym zawodniku wciąż pamiętają jego byli klubowi koledzy. Swego czasu Krychowiak był kluczową postacią mocnej Sevilli, która wygrywała Ligę Europy. Polak potrafił nawet zdobyć gola w finale tych rozgrywek - w 2015 roku trafił do siatki na Stadionie Narodowym w meczu o trofeum przeciwko Dnipro Dniepropietrowsk. 

Jego byli koledzy z zespołu o nim nie zapominają. Jest wśród nich napastnik Zagłębia Lubin Juan Munoz. Hiszpan w sezonie 2015/16 rozegrał osiem meczów w La Liga i zdobył nawet jednego gola. Miał okazję dzielić z Krychowiakiem szatnię i występować razem z nim na murawie. 

28-latek, który latem trafił na Dolny Śląsk, w rozmowie z WP SportoweFakty wspominał czasy gry w Andaluzji. Podczas wywiadu pojawił się także wątek polskiego pomocnika. Jak przyznaje piłkarz lubinian, były reprezentant naszego kraju był dla niego sporą niespodzianką. Zwłaszcza jeśli chodzi o etos pracy. 

- Grzegorz zaskoczył mnie, gdy przyszedł do Sevilli. Oczywiście jego idea futbolu różniła się wówczas od typowego futbolu hiszpańskiego, ale zrobił na mnie wrażenie przede wszystkim swoją pracowitością. Przychodził w tamtych czasach na treningi jako jeden z pierwszych, a wychodził jako ostatni. Jego codzienna rutyna była niezwykle profesjonalna, ponad zwyczajne standardy - powiedział.

Munoz dodał także, że czynnikiem, który zadecydował o sukcesie Polaka w Sevilli, była mentalność. Hiszpan, póki co, nie zrobił w Zagłębiu takiej furory, jaką Krychowiak na Półwyspie Iberyjskim. W 14 meczach zdobył zaledwie dwa gole i głównie jest zmiennikiem Dawida Kurminowskiego. Zagłębie Lubin z dorobkiem 27 punktów zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli ekstraklasy. Szansa, być może także dla Munoza, na kolejne punkty i gole lubinian już 3 marca. Zespół Waldemara Fornalika u siebie zagra z Koroną Kielce.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.