Ostatni dzień transferów w Polsce. Legia wykonuje ruch "last minute"

We wtorek 27 lutego zamyka się w Polsce okienko transferowe. To ostatni dzwonek, by pozyskać piłkarza mającego innego pracodawcę. Niewykluczone, że część polskich klubów zdecyduje się dokonać ruchów z gatunku "last minute". Wśród nich znajduje się Legia Warszawa. Wicemistrzowie Polski latem stracili dwóch bardzo ważnych zawodników. Nic więc dziwnego, że spekuluje się na temat potencjalnych wzmocnień.

Legia Warszawa słabo rozpoczęła 2024 rok. Co prawda w pierwszym meczu pokonała Ruch Chorzów po golu Marca Guala, ale trafienie Hiszpana to dla kibiców jedno z niewielu pozytywnych wspomnień ostatnich tygodni. Wstydliwe remisy z Puszczą Niepołomice i Koroną Kielce nie przynoszą chluby, a dotkliwa porażka w Lidze Konferencji Europy z Molde nadal może boleć.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Legia szuka piłkarza. Podano zarobki

Słabe punktowanie na początku wiosennego grania to tylko jedna strona medalu. Kosta Runjaić stracił zimą dwóch bardzo ważnych piłkarzy - Bartosz Slisz, uznawany przez wielu za kluczowy element składu, przeniósł się do występującej w Stanach Zjednoczonych Atlanty United, zaś Ernest Muci został bohaterem rekordowego transferu do Besiktasu. Za tę dwójkę warszawianie, według danych Transfermarkt, otrzymali przeszło 13 milionów euro. 

I o ile na Łazienkowskiej zameldował się środkowy pomocnik w osobie wypożyczonego Kosowianina Qendrima Zyby, o tyle następcy Muciego jak nie było, tak nie ma. Nic więc dziwnego, że sumujące te wszystkie okoliczności kibice wierzą w pozyskanie jeszcze jednego zawodnika.

Czy jest to jednak możliwe? Informacje w tej sprawie przekazały WP SportoweFakty. - Oczywiście, nie można wykluczyć, że Legia zrobi "coś" w ostatnich godzinach, niemniej przynajmniej do nas takie sygnały nie docierają. Natomiast na platformie TransferRoom, gdzie kluby zgłaszają swoje zapotrzebowania, wciąż widnieje ogłoszenie Legii sprzed dwóch tygodni o chęci pozyskania ofensywnego pomocnika - pisze dziennikarz tego portalu Piotr Koźmiński.

Nowy piłkarz miałby zarabiać do 30 tysięcy euro miesięcznie, co daje pensję roczną w wysokości 360 tysięcy. Nie wiadomo czy w ostatnich godzinach okienka transferowego dyrektor sportowy klubu Jacek Zieliński zaskoczy kibiców i zakontraktuje nowego piłkarza.

Legia, która rywalizuje już tylko na jednym - ligowym froncie, po 22 kolejkach zajmuje dopiero 5. miejsce w tabeli. Zgromadziła 37 punktów. To o pięć mniej niż liderująca Jagiellonia. W następnej serii gier podopieczni Kosty Runjaicia zagrają z rozpędzoną Pogonią Szczecin. Zespół Jensa Gustafssona rozpoczął wiosenne granie od trzech zwycięstw w trzech meczach i plasuje się na 4. pozycji. Ma o dwa punkty więcej od Legii. Spotkanie rozegrane zostanie 2 marca o 20:00 w Warszawie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.