Komisja Ligi podjęła decyzję ws. skandalu na meczu ekstraklasy. Klamka zapadła

Nie milkną echa rozegranych w niedzielę 70. derbów Łodzi. Wygrał je Widzew, który pokonał ŁKS 2:0. Po spotkaniu więcej uwagi nie poświęcono temu, co działo się na murawie, lecz na trybunach, a konkretniej w sektorze gości. Kibice przyjezdnych wywiesili flagę CSKA Moskwa. Spotkało się to z ogromnym oburzeniem i lawiną komentarzy. W czwartek poinformowano, że klub otrzymał dotkliwą karę.

Nie zwycięstwo i bramki Jordiego Sancheza i Fabio Nunesa były głównym tematem po niedzielnych derbach Łodzi. Lawina komentarzy - w głównej mierze negatywnych - pojawiły się w przestrzeni medialnej w związku z zachowaniem kibiców Widzewa, którzy w swoim sektorze wywiesili flagę rosyjskiego klubu CSKA Moskwa. - To nie przypadło do gustu internautom. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy. "Jako kibicowi Widzewa jest mi po ludzku wstyd", "nie bez powodu mówią na siebie czerwona armia", "wstyd i hańba", "żenada", "co to ma być" - relacjonował dziennikarz Sport.pl Jakub Seweryn.

Zobacz wideo Brzęczek nie krył wzruszenia. "Było wiele trudnych momentów, Kuba to udźwignął"

Widzew z dotkliwą karą. Rzecznik poinformował

Głos w tej sprawie zabierali dziennikarze, czy zwykli kibice. Legendarny komentator TVP Dariusz Szpakowski nie gryzł się w język. - To jest żenada. Nie można do czegoś takiego doprowadzić. Ja się dziwię, że na coś takiego pozwolono. Rozumiem, że są jakieś porozumienia pomiędzy kibicami danych klubów, ale nie w takim momencie. Mamy niedawną śmierć Nawalnego, mamy cały czas niekończącą się tragedię Ukrainy. Przestańmy o tym rozmawiać, to jest niedorzeczność, delikatnie mówiąc - mówił w programie Onetu "Misja Futbol".

W końcu przemówili także przedstawiciele klubu, którzy wyrazili się jasno. - Stanowisko Widzewa Łódź w sprawie inwazji Rosji na Ukrainę zostało jasno zajęte już pierwszego dnia po jej rozpoczęciu. Klub wspierał Ukrainę poprzez szereg skoordynowanych działań, w tym zbiórkę darów i pieniędzy - pisał rzecznik prasowy Widzewa Marcin Tarociński na swoim profilu na X.

Dodawał, że klub współpracował z partnerami i sponsorami w sprawie przyjęcia grupy uchodźców, wśród których były dzieci. Część z nich rozpoczęła nawet treningi w Akademii Widzewa. Jak zaznaczał "był to jeden z największych projektów pomocowych, organizowanych przez klub sportowy."

Decyzja Komisji Ligi była jednak nieubłagana. O jej decyzji poinformował wyżej wspominany Tarociński. -  W związku ze zdarzeniami podczas meczu PKO BP Ekstraklasy ŁKS Łódź - Widzew Łódź, Komisja Ligi ESA nałożyła na Widzew Łódź karę finansową w wysokości 60 tysięcy złotych oraz karę zakazu udziału zorganizowanej grupy kibiców gości w kolejnym meczu z ŁKS w rozgrywkach mistrzowskich - napisał.

Zwycięskie derby sprawiły, że Widzew ma w swoim dorobku 25 punktów i zajmuje 11. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Prowadzi Jagiellonia, która ma tyle samo punktów, co drugi Śląsk. Łodzianie w następnej kolejce, 25 lutego, zagrają u siebie z Górnikiem Zabrze. Początek tego meczu o 15:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.