Wielkie emocje w Zabrzu. Cztery gole, samobój, nieuznane trafienie [WIDEO]

Choć Korona Kielce wyglądała nieco lepiej od Górnika Zabrze, to dwa poważne błędy jej defensywy sprawiły, że trzy punkty zostały w Zabrzu. Najpierw Dominik Zator zdobył bramkę samobójczą, a później Konrad Forenc "wypluł" piłkę przed siebie i napastnik Górnika nie mógł nie wykorzystać tej okazji. Po zmianie stron trzeciego gola zdobył Adrian Karpalik po wzorowo rozegranej kontrze. Korona popisała się honorowym golem, lecz to nie pomogło.
Górnik - Korona
Canal+Sport

Na koniec 21. kolejki Ekstraklasy Górnik Zabrze zmierzył się u siebie z Koroną Kielce. Oba zespoły rozpoczęły wiosnę od wygranych. Gospodarze przed tygodniem wygrali 3:1 na wyjeździe z Piastem Gliwice, a Korona Kielce przed własną publicznością 2:1 z ŁKS-em Łódź.

Zobacz wideo W Warszawie zaprezentowano puchar Euro 2024

Korona Kielce nieco ładniej grała, ale w pierwszej połowie Górnik Zabrze strzelał

Od pierwszych minut spotkanie było dość wyrównane. W szóstej minucie pierwszy strzał oddał Lukas Podolski, jednak uderzenie powędrowało wysoko nad poprzeczką. Chwilę później piłkę w siatce umieścił Adrian Karpalik. Sędzia jednak trafienia nie uznał i wciąż na tablicy wyników był wynik bezbramkowy.

Z minuty na minutę rozkręcała się Korona. Jednak w 35. minucie na prowadzenie wyszli zabrzanie. Dominik Zator pokonał własnego bramkarza. Obrońca próbował blokować strzał Karpalika, jednak była to interwencja niefortunna i piłka wpadła do siatki.

Chwilę później było już 2:0. W 39. minucie Sebastian Musiolik dobił piłkę po rzucie wolnym egzekwowanym przez Lukasa Podolskiego. Koszmarnie zachował się w tej sytuacji Konrad Forenc, bramkarz Korony, który wypuścił piłkę przed siebie.

Korona złapała kontakt, ale nie zdołała wyrównać. Później Górnik zadał decydujący cios

Po zmianie stron Górnik robił wszystko, aby podwyższyć prowadzenie. Już kilka minut po powrocie z szatni szanse mieli Podolski czy Musiolik. Jako pierwsi bramkę zdobyli jednak goście. W 69. minucie na listę strzelców wpisał się Jewgienij Szykawka. Świetnie główkował on po wrzutce Dawida Błanika z rzutu wolnego. 

W 77. minucie Górnik zadał decydujący cios. Trzeciego gola zdobył rewelacyjny Karpalik, dla którego to piąty gol w tym sezonie. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Górnik wygrał 3:1.

W tabeli zabrzanie zajmują siódme miejsce. Ich strata do podium to siedem punktów. Z kolei Korona po niedzielnym remisie Puszczy ma już tyle samo punktów co drużyna Tomasza Tułacza i zajmuje obecnie ostatnie bezpieczne miejsce. Za tydzień Górnik zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź, a Korona zagra u siebie z Legią Warszawa.

Więcej o: