Mistrz Polski na lodzie. Nici z 40 milionów obiecanych przez Morawieckiego

Kacper Sosnowski
Nowy stadion dla Rakowa
AW/Screen

Jeśli fani Rakowa liczyli na rozbudzające wyobraźnię wizualizacje bądź przynajmniej określenie pojemności nowego stadionu, to się zawiedli. Ale to nie znaczy, że na konferencji w Częstochowie nie padły konkrety. Miasto rozpoczyna prace nad planem nowego obiektu. Jedno jest zaś pewne - w obiecane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego 40 mln zł nikt już w Częstochowie nie wierzy.

Ze środowej konferencji prasowej, w której udział wzięły władze Częstochowy, a także zarząd Rakowa, dowiadujemy się kilku konkretów. Po pierwsze: ruszają procedury, które mają pomóc stworzyć nowy obiekt dla aktualnego mistrza Polski, a konkrety w tej sprawie będą znane w połowie roku. Po drugie: o pieniądze na znaczną część inwestycji trzeba będzie się postarać, bo o obiecanych przez poprzedni rząd 40 mln zł można zapomnieć. 

W Częstochowie rusza analiza. "Historyczna deklaracja"

Jeśli fani liczyli na deklaracje, ile tysięcy osób pomieści nowy obiekt, albo jak będzie - przynajmniej na tę chwilę - wyglądał, to muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość. - Rozpoczynamy starania na rzecz budowy obiektu, który spełni oczekiwania sportowe i kibiców - mówił prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk.

- Po tej konferencji od razu przystępujemy do spraw związanych z opracowaniem wstępnego studium wykonalności. To dokument, który pomoże nam rozpoznać potrzeby w zakresie takiego obiektu, rozpoznać możliwości jego lokalizacji - tłumaczył prezydent. Władze muszą przeanalizować, jaka lokalizacja będzie dla kibiców i miasta najlepsza, ale też dostępna. Dopiero po tej analizie będzie można określić, jak obiekt będzie wyglądał i kiedy powstanie. Nieoficjalnie można wysnuć perspektywę co najmniej czterech lat.

- Żeby przejść stumilową podróż, trzeba zrobić pierwszy krok - obrazował to prezydent.  

Miejskie władze rozpatrują też możliwość rozbudowy obiektu, na którym Raków gra w tej chwili, czyli stadionu przy Limanowskiego. Urzędnicy, choć nie chcieli uprzedzać faktów, to zasygnalizowali, że dalsza modernizacja obecnego obiektu okaże się zapewne niemożliwa. 

- Dziękuję za tą deklarację. To deklaracja historyczna. Pomożemy i będziemy współpracować na etapie planowania, projektowania i realizacji, zarówno w obszarze sportowym, jak i w obszarach konstruowania odpowiedniego modelu finansowania obiektu - przekazał Piotr Obidziński, prezes Rakowa.  

"Nie dostaliśmy 40 mln zł obiecanych przez premiera Morawieckiego"

Największe emocje wzbudziły pieniądze. Powrócono do tematu przedwyborczych obietnic Mateusza Morawieckiego. Były premier publicznie przyznał, że wesprze inwestycję z budżetu państwa kwotą 40 mln zł. - Fakty są takie. Nie dostaliśmy pieniędzy obiecanych przez premiera Morawieckiego. Na pytania, dokąd mam po te pieniądze jechać, dostałem odpowiedź, że mam wystartować w konkursie Ministerstwa Sportu. Wystartowaliśmy. Do tej pory nie mamy żadnych informacji, jak został oceniony nasz wniosek. Ciągle jest informacja, że jest w trakcie oceny. Taki stan trwa od wyborów parlamentarnych. Mamy nadzieję, że inne instytucje będą chciały nam w naszym projekcie pomóc - przekazał Matyjaszczyk. Władze miejskie dodały jednak, że temat uważają w praktyce za zamknięty.

17 mln na rozbudowę obecnego stadionu Rakowa

W środę poinformowano za to o odpisaniu umowy na drugi etap poprawy infrastruktury na stadionie Rakowa. Modernizacji stadionu obejmie m.in. budowę nowych boisk treningowych z zapleczem sanitarnym i medycznym, rozbudowę dwóch budynków klubowych o część regeneracyjno-rehabilitacyjną, szkoleniową oraz sale treningowo-dydaktyczne. Niemal połowę środków na ten cel wyłoży miasto Częstochowa, resztę zapewni Ministerstwo Sportu w ramach jednego z programów rozwoju infrastruktury.

Modernizacja obecnego obiektu Rakowa przy Limanowskiego pochłonęła 20 mln zł i została przeprowadzona w 2021 r. Było to konieczne, aby klub dostał warunkową licencję na grę w ekstraklasie. Stadion ma 5,5 tys. miejsc. Spełnia wymagania, ale jest za mały na grę w europejskich pucharach (poza pierwszymi rundami eliminacji).

Podczas konferencji prasowej prezes klubu zaznaczył, że z punktu widzenia biznesowego można szacować, że Rakowowi potrzebny byłby stadion na 15 tysięcy osób. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...