"Nie oszukujmy się: nie ma dziś w Polsce klubu, który odrzuciłby taką ofertę, jaka przyszła teraz do Legii za Muciego. Finansowo decyzja o jego sprzedaży broni się w 100 proc., szczególnie że Legia kupiła go za 500 tys. euro. Ale zysk z transferu to tylko jedna strona medalu, bo dziś odejście albańskiego pomocnika to strata i ból głowy przede wszystkim dla Kosty Runjaicia" - pisał wprost o transferze Ernesta Muciego do Besiktasu Bartłomiej Kubiak ze Sport.pl. Legia zarobiła za 22-latka 10 milionów euro, jednak w sportowym kontekście straciła cennego piłkarza, który błyszczał przede wszystkim w europejskich pucharach.
W trakcie okna transferowego media regularnie informowały o potencjalnym odejściu Muciego, który w tym okresie był jednym z najgorętszych nazwisk ekstraklasy. Mimo to eksperci i kibice wierzyli, że Albańczyk zostanie w Legii przynajmniej do czerwca, aby kolejny raz zaprezentować się w Lidze Konferencji Europy i pomóc drużynie w walce o krajowe mistrzostwo. Tak się jednak nie stało. W piątek 9 lutego jego transfer do Besiktasu został sfinalizowany.
Mogłoby się wydawać, że zawodnicy czy osoby wewnątrz klubu wiedzieli nieco wcześniej lub chociaż spodziewali się odejścia Ernesta Muciego. Tymczasem rzeczywistość była zupełnie inna. W rozmowie z CANAL+ Rafał Augustyniak jasno przyznał, że odejście 22-latka było dla piłkarzy Legii ogromnym zaskoczeniem. - Nic nie wskazywało rano, że Ernest Muci od nas odejdzie. Jeszcze o 23:00 poprzedniego dnia był w fizjoroomie. Jego odejście było dla nas szokiem. Dowiedzieliśmy się o tym z internetu - przyznał jasno pomocnik warszawskiego klubu. Najwidoczniej transfer Albańczyka był owiany tajemnicą do samego końca.
Jak Legia poradzi sobie bej Ernesta Muciego? - Za długo jestem w tym biznesie, żeby to był dla mnie szok. To okazja dla innych zawodników. Nawet po transferach Slisza i Muciego mamy silną kadrę. Nie ma wymówek - mówił dla CANAL+ Kosta Runjaić, którego drużyna w pierwszym meczu wiosennej rundy ekstraklasy pokonała na wyjeździe Ruch Chorzów 1:0. Jedyną bramkę w meczu strzelił Marc Gual, który wykorzystał świetne dogranie Kramera po kontrataku.
Muci trafił do Legii w 2021 roku, odchodząc z albańskiej KF Tirany za 500 tys. euro. Łącznie w barwach polskiego klubu 22-latek rozegrał 114 spotkań, w których strzelił 21 bramek i zanotował 10 asyst. Obecnie warszawski zespół z 35. punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy. W najbliższy czwartek Legia zagra pierwszy mecz 1/16 finału Ligi Konferencji przeciwko norweskiemu Molde.