Po ponad 50 dniach przerwy do gry wracają zespoły Ekstraklasy. W pierwszym piątkowym spotkaniu Stal Mielec wygrała 2:1 z Puszczą Niepołomice po golach Ilji Szkurina i Piotra Wlazło. Zdecydowanie ciekawiej jednak zapowiadał się mecz między Ruchem Chorzów a Legią Warszawa na Stadionie Śląskim. - Liczę, że będzie to piłkarskie święto. Trenerzy, zawodnicy, każdy zawsze chciał grać przy takich trybunach - mówił Janusz Niedźwiedź, trener Ruchu, na przedmeczowej konferencji prasowej.
Na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem starcia Ruchu z Legią w mediach pojawiły się tragiczne wieści. Portal WP SportoweFakty poinformował, że w drodze do Chorzowa w pociągu zmarł jeden z kibiców Legii. Próby przywrócenia czynności życiowych nie przyniosły rezultatu. Ze względu na próbę reanimacji pociąg został zatrzymany. Przyczynę zgonu wkrótce ustali sekcja zwłok, ale przy wstępnych ustaleniach policji wykluczono udział osób trzecich.
- Około godziny 15:30 w pociągu jadącym do Katowic doszło do nagłego zatrzymania krążenia u jednego z kibiców udających się na mecz. 52-letni mieszkaniec Warszawy był reanimowany, jednak jego życia nie udało się uratować. Wszczęte w sprawie postępowanie będzie miało na celu wyjaśnienie okoliczności i przyczyn tego zdarzenia - mówi komisarz Sabina Chyra-Giereś, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Portal legia.net przekazał, że ponad 4,3 tys. kibiców gości udało się na mecz z Ruchem.
Jeszcze na kilka godzin przed meczem pojawiały się informacje, że w Chorzowie są spore problemy natury organizacyjnej. Kibice Legii mieli do przejścia pięciokilometrową trasę na Stadion Śląski, więc sparaliżowali ruch w mieście w godzinach szczytu. Legia poprosiła o organizację autobusów dla kibiców i wcześniejsze otwarcie bram stadionu, ale to się nie udało. - Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale zapewnienie miejskich autobusów w trakcie piątkowego szczytu komunikacyjnego, dla takiej liczby kibiców, było po prostu niemożliwe - mówił Sport.pl Seweryn Siemianowski, prezes Ruchu.
- Zrobimy wszystko, żeby przyjąć gości na czas, ale to zależy od przemarszu i punktualnego przyjazdu pociągów. Według przepisów powinniśmy przekazać Legii około dwóch tysięcy biletów, ale zgodziliśmy się na więcej, bo ten mecz ma być świętem nie tylko na boisku, ale też na trybunach. Dlatego liczę na mocny, ale przede wszystkim kulturalny doping - dodawał Siemianowski.
Mecz Ruch - Legia rozpoczyna się o godz. 20:30, relacja tekstowa na żywo trwa w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.